Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Naciski na Cerkiew i milicyjny szantaż

Treść

Kandydat na prezydenta Ukrainy, premier Wiktor Janukowycz, i szef administracji prezydenta Leonida Kuczmy, Wiktor Medwedczuk, szantażują hierarchę ukraińskiej Cerkwi prawosławnej moskiewskiego patriarchatu Wołodymyra Sabodana. Opozycyjny deputowany do parlamentu Oleg Rybaczuk oświadczył, że patriarsze kijowskiemu grożono, iż jeżeli nie będzie wspierać Janukowycza, to jego miejsce w Kijowie zajmie metropolita doniecki.
W czasie konferencji prasowej w Kijowie Oleg Rybaczuk, który jest jednocześnie szefem biura wyborczego opozycyjnego kandydata Wiktora Juszczenki, oświadczył, że po tym jak kijowski patriarcha Wołodymyr pobłogosławił Juszczenkę, odwiedzili go Janukowycz i Medwedczuk. Nie tylko obrażali oni metropolitę, nazywając go zdrajcą, lecz także przywieźli ze sobą metropolitę donieckiego i mariupolskiego Iłariona. Janukowycz i Medwedczuk zagrozili patriarsze kijowskiemu, że jeżeli nie będzie wspierać Janukowycza, to na jego miejsce zostanie mianowany metropolita doniecki.
Według deputowanego Rybaczuka, władze przygotowały swoistą prowokację z udziałem Cerkwi prawosławnej, która ma zostać wykorzystana do walki wyborczej przeciwko Wiktorowi Juszczence. Ma się odbyć tzw. krestnyj chod Cerkwi prawosławnej w celu wsparcia Wiktora Janukowycza, a przeciwko Juszczence. Oleg Rybaczuk oświadczył, że zaangażowanie części Cerkwi prawosławnej po stronie jednego z kandydatów na prezydenta Ukrainy nie wróży niczego dobrego i może doprowadzić do nowych podziałów Cerkwi.
Rządzący reżim bezwzględnie angażuje w kampanii wyborczej po stronie Janukowycza funkcjonariuszy milicji. Jak poinformował dziennik "Ukraińskie Nowyny", podpułkownik milicji Wiaczesław Czajka zawiadomił służbę prasową sztabu wyborczego Wiktora Juszczenki, że jego przełożeni wymagają od milicjantów, żeby każdy przyniósł listę 15 osób, które będą głosować na kandydata władzy Janukowycza. Oficer milicji powiadomił, że milicjantów zaangażowano do kampanii wyborczej jeszcze w marcu br.
Podpułkownik Czajka nie kryje oburzenia tym, że specjalne oddziały milicji "Berkut" wykorzystywano przeciwko własnemu narodowi. Jako przykład presji władzy na wyborców milicjant przytoczył wieś Sofjanówkę na Wołyniu, gdzie podczas pierwszej tury wyborów prezydenckich 31 października zdecydowanie zwyciężył Juszczenko. W reakcji na to jeden z miejscowych milicjantów zebrał mieszkańców wsi i powiedział, że po drewno na opał mogą już nie przyjeżdżać. Także w ukraińskich zakładach penitencjarnych zmuszano więźniów do głosowania na kandydata reżimu Wiktora Janukowycza.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

"Nasz Dziennik" 200-11-18

Autor: kl