Na razie bez ugody
Treść
Negocjacje idą opornie - ocenił kolejne posiedzenie pojednawcze sądu rejonowego w Warszawie mecenas Piotr Kwiecień. Reprezentuje on konserwatywną publicystkę Joannę Najfeld pozwaną przez działaczkę ruchów feministycznych Wandę Nowicką za stwierdzenie, że polskie ruchy proaborcyjne są częścią wielkiego światowego przemysłu zarabiającego miliardy dolarów na tym procederze.
Po rozpoczęciu kilka miesięcy temu procesu obie strony wyraziły wolę zawarcia ugody. Jednak mimo dwóch posiedzeń pojednawczych dotychczas do niej nie doszło. W rozmowie z nami mecenas Kwiecień wyraził nadzieję, że strony osiągną jednak porozumienie. - Wyrażam nadzieję, że druga strona przedstawi takie warunki, które będzie można zaakceptować - podkreślił adwokat. - Moja klientka stoi na stanowisku, że mówiła prawdę - zaznaczył. Kolejne posiedzenie sądu ma się odbyć 9 grudnia.
Sama publicystka po pierwszej rozprawie w sprawie zawarcia ugody podkreślała, że jeśli chodzi o jej stanowisko, to "nic się nie zmieniło". "Jestem niewinna, mówiłam prawdę, czuję się nękana procesem politycznym, nie merytorycznym" - napisała na swojej stronie internetowej. Według Najfeld, "radykalna lewica nie może znieść tego, że jako kobieta mówię otwarcie: aborcja to barbarzyński mord na dziecku i gwałt na matce". "Nie tylko mnie chce uciszyć aborcyjne imperium. Przy okazji chodzi o zastraszenie wszystkich próbujących przełamać temat tabu, jakim jest kwestia powiązań biznesu aborcyjnego z 'działaczkami kobiecymi'. To od nas zależy, czy pozwolimy się terroryzować" - wskazuje.
Po wniesieniu pozwu do sądu przez Nowicką przedstawiciele Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia stwierdzili, że jest on bezpodstawny. Argumentują, iż Nowicka przewodniczy organizacji, w skład której wchodzi Towarzystwo Rozwoju Rodziny - oficjalny organ Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa, promującej antykoncepcję i aborcję.
Zenon Baranowski
"Nasz Dziennik" 2009-10-31
Autor: wa