Na Litwie coraz drożej
Treść
Drożejące z dnia na dzień paliwo i największa w Europie, sięgająca 11 proc., stopa inflacji spowodowały na Litwie gwałtowne pogorszenie się sytuacji życiowej mieszkańców. Władze państwowe nie wypracowały dotychczas żadnych konkretnych rozwiązań.
- W ostatnich miesiącach mamy 10-11-procentową inflację, czyli jedną z największych w całej Unii. Proporcjonalnie do tej inflacji rosły ceny - zauważył w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" poseł do litewskiego parlamentu i przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski.
Próbując dostosować się do tej rzeczywistości, Litwini coraz częściej rezygnują z droższych artykułów i rozrywek, wybierając tylko te najbardziej niezbędne. Także lokale gastronomiczne i usługowe przeżywają poważne trudności finansowe. Straciły one przeszło 40 proc. dotychczasowej klienteli. Wszystko wskazuje na to, że litewskiej gospodarce grozi poważna zapaść. Władze państwa nadal nie mają pomysłu na ustabilizowanie sytuacji ekonomicznej. Zbliżający się głęboki kryzys dotknął także rynek nieruchomości. W związku z bardzo wysokimi cenami gwałtownie spada popyt na nowe mieszkania. Wprawdzie banki obniżyły oprocentowanie kredytów, lecz zabieg ten odniósł mierny skutek.
W zeszłym tygodniu na ulicach Wilna około 140 samochodów ciężarowych i autokarów wzięło udział w strajku przeciw rosnącym cenom paliwa. Była to pierwsza akcja protestacyjna przewoźników na Litwie. Na sierpień podobne protesty zapowiadają rolnicy, grożąc wyjazdem ciągników na ulice. Dotychczas rolnicy zorganizowali jedynie akcję protestacyjną przed gmachem parlamentu, podczas której rozdawali zebranym mleko, żądając podwyższenia cen w skupie. Obecnie za litr mleka otrzymują około 50 litewskich centów, czyli o prawie 30 mniej niż w zeszłym roku.
Marta Ziarnik
"Nasz Dziennik" 2008-07-07
Autor: wa