Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mugabe prześladuje chrześcijan

Treść

Z Tomaszem Korczyńskim, socjologiem z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i członkiem stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, rozmawia Marta Ziarnik

Zimbabwe znalazło się na skraju bankructwa.
- Ta sytuacja jest naprawdę tragiczna. Inflacja galopuje w zastraszającym tempie. Pieniądz w Zimbabwe nie ma żadnej wartości. Ludność cierpi głód i masowo ucieka z kraju. Do tej pory zbiegło stąd około 3 milionów ludzi. Oczywiście władza im tego zabrania, więc na porządku dziennym jest strzelanie do obywateli. Wszelkiego rodzaju przejawy niechęci ze strony przeciwników Roberta Mugabe są dławione. Ludzie są wsadzani do więzień, przetrzymywani w klatkach, w których polewa się ich benzyną i straszy podpaleniem.

Represje dotykają chrześcijan?
- 43 proc. ludności to chrześcijanie. Generalnie atak na społeczeństwo jest atakiem na Kościół. Kościół w Zimbabwe jest dyskryminowany i ośmieszany w prasie i telewizji. Stosowane są także różnego rodzaju prowokacje w stosunku do chrześcijan. Duchownych oskarża się o różnego rodzaju romanse, defraudacje pieniędzy itp. Nie jest to nic innego jak centralna nagonka na Kościół. Katolicy zorganizowani w różnych grupach młodzieżowych są porywani i torturowani. Kilka tygodni temu znaleziono ciało młodego katolika, który przed śmiercią był brutalnie torturowany. Jego ciało było polewane wrzątkiem i miał wydłubane oczy. Nie jest to jedyny taki przypadek. Można więc powiedzieć, że Kościół i chrześcijanie są obecnie prześladowani w Zimbabwe. W zdecydowanej większości opozycjoniści są chrześcijanami, w związku z czym atak kierowany jest głównie na Kościół.

Kraj jest w kompletnej zapaści gospodarczej i odcięty od pomocy z zewnątrz.
- Mugabe nie chce pomocy. Jedyne, o co prosi, to kolejny ładunek broni z Chin. Zimbabwe jest odcięte od morza, a RPA wyraziła sprzeciw w pośredniczeniu w dostawach broni, więc jest ona dostarczana przez dżunglę. Mugabe opłaca specjalnych przewodników, którzy ją przewożą. Zasadniczo w tej chwili jest wielkie zbrojenie bojówek ZANU - PF (Zimbabwe African National Union - Patriotic Front), która jest bardzo groźną organizacją przestępczą. Bojówki są zbrojone w celu przeprowadzania czystek w każdej części kraju.

Gdzie leży przyczyna tego, że ten bogaty niegdyś kraj znalazł się w skrajnej nędzy?
- Za tym stanem rzeczy stoi prezydent Mugabe. Wywłaszczenie białych farmerów było gwoździem do trumny. Mieszkańcy kraju, którzy zajęli miejsce białych, nie byli do tego przygotowani. Potężne plantacje upadały, ponieważ nie potrafiono się nimi odpowiednio zająć. Propaganda Mugabego dąży do całkowitego upokorzenia i zniszczenia obrazu białego osadnika, nazywając go kolonizatorem. Jest to klasyczne zagranie dyktatorów, czy to są Hindusi, Chińczycy, czy też lokalne władze Orisy. Z białego osadnika próbuje zrobić się kozła ofiarnego, którego można obarczyć winą za wszystko. Upadek tej wspaniałej Rodezji jest właśnie następstwem przeprowadzonych przez Mugabego "reform" rolnych. A ten konflikt domowy może przenieść się wkrótce na inne kraje.
Zimbabwe ma potężne złoża bogactw naturalnych, które można wykorzystać, a które są tak naprawdę zaprzepaszczane. Dochody z wydobycia kruszców, w tym kamieni szlachetnych, trafiają na prywatne konta Mugabego rozsiane w bankach na całym świecie.

Załamanie gospodarki doprowadziło do niewyobrażalnego głodu.
- Tego ogromu nikt nie jest w stanie obliczyć. Mugabe zakazał przeprowadzania jakichkolwiek statystyk, a te, które są, całkowicie odbiegają od prawdziwego stanu rzeczy.
Najbardziej cierpią dzieci. Dane FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wskazują, że przeszło 17 proc. dzieci jest notorycznie niedożywionych. Chodzi tu o dzieci, które nie ukończyły 5. roku życia. Nie mają one dostępu do służby zdrowia. 68 noworodków na 1000 umiera. Obszar Afryki Południowej dziesiątkowany jest przez AIDS. Według ONZ, w 2000 roku co drugi nastolatek w Zimbabwe i Mozambiku umarł na AIDS. Sytuacja jest o tyle tragiczna, że kraj ten jest bardzo młodym społeczeństwem. Prawie połowę obywateli stanowi młodzież poniżej 15. roku życia. Dodam, że średnia długość życia w Zimbabwe wynosi 41 lat. To są dane z 2005 roku.

Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2008-10-11

Autor: wa