Moskiewskie służby podgrzewają atmosferę
Treść
Jak podały Federalne Służby Bezpieczeństwa Rosji, kontrwywiad zdemaskował w 2008 r. około 150 agentów, działających na rzecz Gruzji. Strona gruzińska zaprzecza, jakoby aresztowani pracowali dla jej wywiadu.
- Przerwano aktywność 48 oficerów sztabowych obcego wywiadu oraz działalność 101 lokalnych agentów zagranicznych służb specjalnych - poinformował szef FSB Aleksander Bortnikov w trakcie dorocznego spotkania z rosyjską prasą. Wśród niższych rangą szpiegów było - zdaniem przedstawiciela kontrwywiadu - 76 cudzoziemców i 25 obywateli Federacji Rosyjskiej.
Jak wyjaśniał Bortnikov, zarzuty z artykułu 275 rosyjskiego kodeksu karnego (zdrady stanu) zostały postawione rosyjskim obywatelom, którzy pomagali gruzińskim służbom wywiadowczym w zbieraniu informacji na temat rosyjskich obiektów wojskowych i ich pracowników, służb prawniczych oraz agentów rosyjskich służb wywiadowczych, jak również przedstawicieli lokalnych władz. Podał również, że 6 oficerów zostało schwytanych na gorącym uczynku, natomiast dziewięciu podejrzewanych o szpiegostwo - wydalonych za granicę.
Strona gruzińska zaprzecza jednak tym informacjom. - Słyszałem, że grupę tę aresztowano w Rosji i postawiono jej zarzut szpiegostwa. Doszło do tego przed wybuchem wojny - powiedział Givi Targamadze, przewodniczący parlamentarnej komisji ds. obrony i bezpieczeństwa. - Nie mamy z tymi ludźmi nic wspólnego i nie są oni, rzecz jasna, naszymi agentami. Ale Rosja wydała to oświadczenie, aby w pewien sposób usprawiedliwić swoje działania względem Gruzji i ukazać ten kraj w złym świetle - tłumaczył Targamadze.
AW
"Nasz Dziennik" 2008-12-19
Autor: wa