Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mniej pieniędzy na służbę zdrowia

Treść

Zgodnie z niedawno przyjętymi przez Ministerstwo Zdrowia korektami w sprawie podziału pieniędzy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia w przyszłym roku stracą mniejsze województwa, a zyskają większe. Z takim podziałem środków nie zgadzają się mieszkańcy Podkarpacia i władze Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie.

Zamiast zakładanego wzrostu środków na świadczenia zdrowotne
o 5 procent w stosunku do ubiegłego roku mamy mieć pulę prawie niezmienioną. W korekcie ministerstwa uwzględniono jedynie wskaźnik inflacji, a przygotowując nowy algorytm, wzięto pod uwagę czynniki demograficzne, czyli liczbę i przekrój wiekowy mieszkańców regionu, i tzw. wskaźnik migracji, czyli liczbę pacjentów leczonych poza swoim województwem. Ten sposób podziału pieniędzy preferuje regiony bogate i sprawia, że ubożsi stają się jeszcze bardziej biedni. Więcej dostaną np. oddziały NFZ z Mazowsza, Śląska, a takie województwa jak podkarpackie, świętokrzyskie czy chociażby warmińsko-mazurskie znacznie mniej. Podkarpacie dostanie
2,88 proc. więcej niż w roku bieżącym, co pokryje jedynie stopę inflacji. Tymczasem w 2006 r. w Rzeszowie zostanie uruchomiony nowy oddział kardiochirurgii, pieniądze potrzebne są też na dalszy rozwój hemodynamiki czy chociażby dializoterapii, a także na likwidację zapóźnień w stosunku do innych większych województw. Z wyliczeń wynika, że na podstawie nowego algorytmu np. województwo podkarpackie otrzyma
o 51 mln zł mniej (równowartość budżetów trzech szpitali powiatowych), niż spodziewał się NFZ w Rzeszowie. Zdaniem Leszka Deptuły, marszałka województwa podkarpackiego, rozwiązanie ministerialne jest wyraźnie krzywdzące dla Podkarpacia, dlatego zapowiedział on interwencję m.in. w kancelarii premiera. Swój protest zapowiadają także poszczególne starostwa powiatowe z regionu.
Mariusz Kamieniecki

"Nasz Dziennik" 2005-07-19

Autor: ab