Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Michael powiedział "do widzenia"

Treść

Wczoraj zakończył się sezon regularny koszykarskiej ligi NBA. Najlepszą drużyną pierwszej części rozgrywek zostali San Antonio Spurs. Mistrzostwo Konferencji Wschodniej wywalczył zespół Detroit Pistons. Wszystko to znalazło się jednak w cieniu pożegnania Michaela Jordana. Mecz Washington Wizards z Philadelphią 76ers był bowiem jego ostatnim w karierze.
Najlepszy koszykarz wszech czasów na "do widzenia" musiał zaznać goryczy porażki. Choć sam zagrał bardzo dobrze (zaliczył 15 punktów i po 4 zbiórki i asysty), to jego Wizards przegrali 87:107. Na dwie minuty przed zakończeniem meczu Michael - przy owacji publiczności, trenerów i wszystkich zawodników - opuścił parkiet i zasiadł na ławce rezerwowych. Po raz ostatni. - Takie jest życie - powiedział Jordan. - Nic nie trwa wiecznie. Decyzja była trudna, ale ja jestem pewny, że słuszna. Czuję, że robię dobrze, odchodząc właśnie w tym momencie - mówił wzruszony. I po chwili dodał: - Tak naprawdę nigdy nie uważałem koszykówki za najważniejszą rzecz pod słońcem. Wiedziałem tylko, że jest to gra stworzona dla mnie, a ja jestem dla koszykówki. Ale moje życie zawsze miało kilka innych, z pewnością ważniejszych wymiarów - przyznał.
W ostatniej kolejce sezonu regularnego miały miejsce także inne, istotne dla układu tabeli wydarzenia. Już sam mecz w Filadelfii i wygrana gospodarzy zapewniła im czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej i zarazem lepszą pozycję wyjściową przed rywalizacją w play off z New Orleans Hornets.
W bezpośrednim spotkaniu, którego stawką było siódme miejsce w Konferencji Wschodniej, Milwaukee Bucks pokonali Orlando Magic 93:87. Gospodarze wygrali ósme z ostatnich dziewięciu spotkań.
Ważną wygraną odnieśli także koszykarze z Minneapolis. "Leśne Wilki" pokonały na wyjeździe Memphis Grizzlies (z Cezarym Trybańskim na ławce rezerwowych) 95:87 i dzięki temu przystąpią do play off z czwartej pozycji w Konferencji Zachodniej. Ich rywalem będą broniący tytułu mistrzowskiego Los Angeles Lakers, jednak gdyby doszło do decydującego siódmego spotkania, to odbyłoby się ono w Minneapolis.
Teraz krótko o osiągnięciach indywidualnych. Najlepszym strzelcem sezonu regularnego został Tracy McGrady z Orlando Magic, który w 82 spotkaniach zdobywał średnio po 32,1 pkt. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajął Kobe Bryant z Los Angeles Lakers, który przeciętnie uzyskiwał po 30,0 pkt. Pod koszami najlepiej radził sobie środkowy Detroit Pistons Ben Wallace, który w każdym meczu notował średnio 15,4 zbiórki. Klasyfikację najlepiej podających zawodników wygrał Jason Kidd z New Jersey Nets - 8,9 asysty w każdym spotkaniu. Z kolei Eddy Curry z Chicago Bulls trafiał do kosza z gry z 58,5-procentową skutecznością. Rzuty wolne najlepiej wykonywał Allan Houston z New York Knicks - 91,9 procent celności. Największą skuteczność w rzutach za trzy punkty miał Bruce Bowen z San Antonio Spurs - 4,41 procenta.
oprac. Pisk

Pary pierwszej rundy play off:
Konferencja Wschodnia:
1-Detroit Pistons - 8-Orlando Magic (w sezonie regularnym: 2:1 dla Detroit), 2-New Jersey Nets - 7-Milwaukee Bucks (2:2), 3-Indiana Pacers - 6-Boston Celtics (2:2), 4-Philadelphia 76ers - 5-New Orleans Hornets (1:2),
Konferencja Zachodnia:
1-San Antonio Spurs - 8-Phoenix Suns (1:3), 2-Sacramento Kings - 7-Utah Jazz (3:1), 3-Dallas Mavericks - 6-Portland Trail Blazers (2:2), 4-Minnesota Timberwolves - 5-Los Angeles Lakers (2:2).
Nasz Dziennik 18-04-2003

Autor: DW