Miało być łatwiej i prościej
Treść
Możliwość ryczałtowego rozliczenia podatku VAT przez firmy o rocznych obrotach poniżej 35 tys. euro, refundacja zakupu kas fiskalnych w 95 procentach oraz odejście od comiesięcznych deklaracji podatkowych - to tylko niektóre zmiany, jakie wkrótce zaproponuje Ministerstwo Finansów. Zdaniem resortu, ma to ułatwić funkcjonowanie małych i średnich przedsiębiorstw.
Przedstawiając propozycje resortu, wiceminister finansów Mirosław Barszcz stwierdził, że ryczałt VAT jest bardziej potrzebny niż ryczałtowe rozliczenie podatku dochodowego. Dlatego resort finansów chce wyeliminować kartę podatkową i ryczałt w PIT, ponieważ są to "rozwiązania sprzed kilkunastu lat, nieprzystające do obecnej rzeczywistości". - Wyeliminowanie ryczałtowych form opodatkowania w bardzo niewielkim stopniu utrudni działalność przedsiębiorców - przekonywał Barszcz na posiedzeniu sejmowej Komisji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Przy uproszczonym rozliczeniu VAT przedsiębiorcy nie będą musieli instalować kas fiskalnych. Dotyczy to jednak tylko sektora usług (jak fryzjerzy i taksówkarze), a nie handlu. Zakup kas fiskalnych będzie refundowany w 95 procentach. MF pracuje też nad ustaleniem poziomu ryczałtu VAT dla poszczególnych grup zawodowych. Gotowe rozwiązania mają być przedstawione pod koniec marca. Wiceminister zdementował również wcześniejsze informacje dotyczące VAT-u przy zakupie pojazdów i paliwa. - Od samochodu zakupionego na potrzeby działalności gospodarczej będzie można odliczyć VAT. Nigdy nie padła jednak deklaracja o możliwości odliczania tego podatku od paliw - powiedział Barszcz. - I nigdy nie padnie - dodał.
Obecni na posiedzeniu komisji przedstawiciele organizacji zrzeszających przedsiębiorców byli niezadowoleni z pomysłów resortu. Podkreślali, że proponowane zmiany, m.in. zlikwidowanie ryczałtu, utrudnią, a nawet uniemożliwią działalność wielu jednoosobowych firm. Wskazywali na brak konsekwencji w działaniach resortu, który z jednej strony twierdzi, że ryczałt to przeżytek i go likwiduje w podatku dochodowym, a z drugiej strony proponuje go, jeśli chodzi o podatek od towarów i usług. Zaznaczyli, że nikt z nimi nie konsultował tych zmian. - Miało być zielone światło dla firm, a jest czerwone pulsujące - mówili. Zdaniem przedsiębiorców, potrzebne jest jasne i przejrzyste prawo dotyczące rozliczania z fiskusem, żeby uniknąć kłopotów z różnymi interpretacjami tych samych przepisów.
RP
"Nasz Dziennik" 2006-03-09
Autor: ab