Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Marzy się powtórka z historii

Treść

Był rok 1994. W drugiej rundzie piłkarskiego Pucharu UEFA los skojarzył ze sobą zespoły GKS-u Katowice i Girondins Bordeaux. We francuskiej ekipie aż roiło się od gwiazd (aktualnych bądź przyszłych): Zinedine Zidane, Bixente Lizarazu czy Christoph Dugarry. Mimo to katowiczanie okazali się w dwumeczu lepsi. Po zwycięstwie 1:0 u siebie na wyjeździe zremisowali 1:1 i awansowali do trzeciej rundy. Teraz jest rok 2004. W trzeciej rundzie Pucharu UEFA zmierzą się Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. i Girondins Bordeaux. Wicemistrzowie Polski marzą o powtórce z historii.
Groclin już teraz uznawany jest za jedną z rewelacji tej edycji Pucharu UEFA. Ale nie może być inaczej, skoro wcześniej zupełnie nieznany klub z małego miasta w Wielkopolsce wyeliminował z rywalizacji tak uznane firmy jak Hertha Berlin i Manchester City. Teraz natrafił na kolejnego rywala z wyższej półki, Bordeaux, i chce tę dobrą passę kontynuować. Ale nie będzie łatwo. Słowacki trener Dyskobolii Duszan Radolsky uważa, że dwumecz z Francuzami będzie trudniejszy. Podkreśla świetne wyszkolenie techniczne tej drużyny i jej bardzo dobrą organizację gry - szczególnie w defensywie. Kryzys, który dotknął Girondins na początku roku (seria porażek bez strzelonej bramki), już minął.
Na dodatek wicemistrzowie Polski muszą borykać się ze sporymi problemami kadrowymi. Z powodu kontuzji w dzisiejszym meczu nie wystąpią bowiem Radosław Sobolewski, Piotr Rocki, Rafał Kaczmarczyk i Marcin Zając, a jakby tego było mało, podczas wtorkowego treningu urazu doznał filar linii obronnych, Ivica Kriżanac. Są to straty ogromne, ale w grodziskiej drużynie panują bojowe nastroje. - Chcemy powtórzyć sukces piłkarzy z Katowic - mówi krótko kapitan drużyny Mariusz Pawlak, a wtórują mu pozostali koledzy.
Atutem Francuzów będzie też ogranie. Są bowiem w pełni ligowego sezonu, a dla grodziszczan będzie to dopiero pierwszy w roku mecz o stawkę. Podopieczni Radolsky'ego dopiero zakończyli cykl przygotowań, więc w jakiej są formie - okaże się faktycznie dzisiejszego popołudnia.
W trakcie zimowej przerwy w drużynie Groclinu doszło do małej kadrowej rewolucji. Przede wszystkim opuścił go błyskotliwy i skuteczny Andrzej Niedzielan, który przeszedł do holenderskiego słabeusza NEC Nijmegen. To strata, ale są też wzmocnienia - i to duże: obrońcy Robert Górski, Michał Stasiak i Czech Radim Sablik, pomocnicy Marcin Nowacki, Słowak Miroslav Drobnjak oraz napastnicy Adrian Sikora i Bartosz Ślusarski. Ale w meczu z Bordeaux będzie mogło zagrać tylko trzech z nich: Górski, Stasiak i Sikora. Przepisy UEFA nie zezwalają na zgłoszenie większej liczby graczy.
- Duszan Radolsky to dobry trener oraz strateg i z pewnością bardzo dobrze przygotuje nas do konfrontacji z Girondins - podsumowuje Mariusz Pawlak i oby te słowa się sprawdziły. Trzymamy mocno kciuki za grodziszczan! Początek meczu o godz. 18.00.
Piotr Skrobisz
Nasz DFziennik 26-02-2004

Autor: DW