Manhattan: awionetka rozbiła się o budynek
Treść
Dwie osoby zginęły, po tym jak mały samolot uderzył w środę w 20. piętro wieżowca na nowojorskim Manhattanie.
Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg powiedział, że nie ma żadnych podstaw, by rozbicie się samolotu łączyć z terroryzmem.
Jako jedną z prawdopodobnych przyczyn wypadku podaje się fatalną pogodę, a przede wszystkim słabą widoczność spowodowaną mgłą.
Bloomberg nie ujawnił tożsamości ofiar, jednak z innych źródeł wynika, że w samolocie zginął jego właściciel, baseballista Cory Lidle oraz towarzyszący mu instruktor pilotażu. Śmierć zawodnika potwierdziła jego drużyna - New York Yankees.
Obrazy płonącego wieżowca, pokazywane natychmiast po wypadku we wszystkich stacjach telewizyjnych, przywołały pamięć ataku terrorystycznego w Nowym Jorku 11 września 2001 roku, gdy dwa samoloty uderzyły w wieżowce World Trade Center, powodując ich zawalenie i śmierć prawie 3 tys. ludzi.
Niedługo po incydencie władze oznajmiły, że prawdopodobnie kryje się za nim wypadek, a nie próba zamachu. Jednak w ramach środków ostrożności nad kilkoma dużymi miastami w USA wprowadzono patrole myśliwców. Nie został natomiast podwyższony stopień alertu antyterrorystycznego.
(IAR, PAP)
"TVP" 2006-10-12
Autor: wa
Tagi: wieżowiec; awionetka