Mamy najlepsze w historii relacje
Treść
Z ambasadorem Republiki Litewskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Egidijusem Meilu-nasem rozmawia Joanna Kozłowska
Przyjazd prezydenta Valdasa Adamkusa na obchody Święta Niepodległości jest symbolicznym znakiem stosunków pomiędzy obu państwami.
- Powstała piękna inicjatywa, ażeby uczestniczyć w uroczystościach narodowych. Prezydent Lech Kaczyński był obecny w Wilnie w czasie litewskiego Święta Niepodległości 16 lutego. Uważam, że takie wizyty są wyrazem bardzo dobrych, pogłębiających się stosunków. Nasze relacje są najlepsze w dotychczasowej historii. Myślę, że w przyszłości czeka nas jeszcze wiele ważnych wyzwań. Przede wszystkim czeka nas wspólna realizacja projektów infrastrukturalnych, czyli połączeń drogowych i kolejowych pomiędzy naszymi państwami, a także połączeń energetycznych. Te inwestycje są niezwykle istotne, nie wyobrażam sobie, aby systemy energetyczne dwóch sąsiadujących krajów członkowskich Unii Europejskiej nie były ze sobą połączone.
Inicjatywa utworzenia mostu energetycznego jest zarówno dla krajów bałtyckich, jak i dla Polski bardzo ważna.
- Most energetyczny jest rzeczywiście bardzo ważny dla Litwy, Łotwy i Estonii, gdyż będąc w Unii Europejskiej, jesteśmy w tzw. izolacji energetycznej, ponieważ nie mamy połączenia z zachodnim systemem energetycznym UCTE, którego Polska jest członkiem od kilku lat. Połączenie energetyczne z Polską jest tym samym jedyną możliwością połączenia się z systemem zachodnim. Wiele mówi się także o połączeniach z krajami skandynawskimi. Takie połączenie powstało pomiędzy Estonią a Finlandią. Litwa w ten sposób połączy się ze Szwecją, jest to jednak inny system, tzw. skandynawski. Według studium wykonalności, które zostało sporządzone na zlecenie polskiej Grupy Energetycznej i Lietuvos Energija, które będą ten projekt realizować, przewidzianych jest kilka etapów realizacji. Pierwszy etap to połączenie dwóch miast - litewskiego Alytusu i polskiego Ełku do 2012. Następny etap to budowa po polskiej i litewskiej stronie sieci przesyłowych, zostanie on zakończony w latach 2015-2016. Według zamierzeń czterech partnerów: polskiego, litewskiego, łotewskiego i estońskiego, przewidziane jest zakończenie przebudowy elektrowni w Ignalinie w roku 2015. Oprócz aspektu bezpieczeństwa energetycznego w moście tym jest również aspekt ekonomiczny, gdyż po zamknięciu dotychczas działającej elektrowni atomowej w Ignalinie, które nastąpi w 2009 roku, most energetyczny byłby dodatkową możliwością importowania energii.
Czy strony litewska i polska są zgodne w polityce zagranicznej?
- Ostatnie kilka lat pokazało, że mamy wiele wspólnego, dzięki działalności na forum międzynarodowym naszych krajów Unia Europejska zaczęła rozważać kwestie bezpieczeństwa energetycznego, co znalazło odzwierciedlenie w marcowym szczycie w Brukseli. Polska i Litwa mają duże doświadczenie, jeśli chodzi o znajomość zagadnień Europy Środkowowschodniej, możemy dzielić się naszym doświadczeniem z pożytkiem dla całej Unii Europejskiej.
Co możemy uzyskiwać dla naszego regionu od Unii Europejskiej?
- Państwa bałtyckie przez 50 lat okupacji sowieckiej były oddzielone bardzo szczelną "żelazną kurtyną", dlatego brakuje sieci połączeń z zachodem Europy. Nasza infrastruktura rozwija się obecnie bardzo intensywnie dzięki wsparciu Unii Europejskiej. Zwiększenie liczby połączeń drogowych, poprawa połączeń kolejowych jest bardzo istotna dla naszego regionu.
Kiedy możemy oczekiwać zakończenia budowy trasy via Baltica?
- W niektórych miejscach po litewskiej stronie trwa jeszcze modernizacja drogi. Można jednak powiedzieć, że większość najważniejszych prac po stronie litewskiej została już zakończona. W ostatnim czasie zauważyłem duży postęp w inwestycjach po polskiej stronie. Według planów przewidziane jest zakończenie prac całej trasy via Baltica w roku 2013.
Jak strona litewska zapatruje się na oczekiwania mniejszości polskiej na Wileńszczyźnie?
- Zawsze powołuje się na słowa naszego prezydenta Valdasa Adamkusa, który dobrze rozumie, co znaczy mieszkać przez dłuższy czas poza granicami swojego kraju, ponieważ był zmuszony opuścić Litwę w czasie agresji radzieckiej i kilkadziesiąt lat był poza swoją ojczyzną. Prezydent uważa, że przedstawiciele mniejszości narodowych mają w porównaniu z resztą mieszkańców podwójne zadanie: z jednej strony - być lojalnymi obywatelami kraju, w którym zamieszkują, z drugiej strony - mają również obowiązek ochrony i pielęgnowania swojego języka, kultury, tradycji. Dlatego jest potrzebna troska i pomoc ze strony państwa. Jeśli chodzi o mniejszość polską na Litwie, to ostatnie 17 lat niepodległości było bardzo korzystnym czasem. Przykładem tego jest podwojenie się liczby uczniów w polskich szkołach. Litwa jest jedynym krajem poza Polską, gdzie edukacja w języku polskim rozpoczyna się szkołą podstawową, a kończy się studiami. Chciałbym podkreślić, że w roku bieżącym rozpoczęła w Wilnie działalność pierwsza filia polskiej uczelni za granicą - Uniwersytetu Białostockiego.
Czy nastąpi zwrot ziemi na Wileńszczyźnie?
- Jeśli chodzi o zwrot ziemi, to kwestia ta dotyczy nie tylko Polaków na Litwie, ale i pozostałych mieszkańców. Zgodnie z założeniami naszego rządu proces zwrotu ziemi zakończy się w tym roku.
Czy będą regulacje dotyczące zmiany pisowni polskich nazwisk?
- Jest przygotowany przez rząd litewski projekt ustawy, został on przekazany parlamentowi litewskiemu, który będzie nad nim debatował. Według tej regulacji wszystkie mniejszości narodowe, w tym mniejszość polska, będą mogły pisać swoje imiona i nazwiska, używając liter języka ojczystego w alfabecie łacińskim. Drugim etapem będzie wymiana dokumentów osób, które zdecydują się na tę zmianę.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2007-11-20
Autor: wa