Małysz tuż-tuż
Treść
Adam Małysz jest już tuż za plecami prowadzącego w klasyfikacji Pucharu Świata Andersa Jacobsena. Po wtorkowym zwycięstwie w Kuopio Polak traci do Norwega zaledwie 60 punktów. Do zakończenia sezonu pozostało pięć konkursów.
Jeszcze niedawno wydawało się, że mimo wspaniałej formy Małysz będzie miał ogromne problemy z dogonieniem Jacobsena. Musiał bowiem nie tylko skakać znakomicie i zwyciężać, ale i liczyć na kiepską formę Norwega. Tymczasem losy pucharowej rywalizacji ułożyły się tak, że oba te warunki zostały spełnione! Małysz uskrzydlony mistrzostwem świata wygrywa raz za razem, a Jacobsen wpadł w totalny dołek. Prowadzący norweską kadrę Mika Kojonkoski nie ma wątpliwości - to pogoń Polaka podłamała jego podopiecznego. Na dodatek lider złapał lekką kontuzję. Wczoraj nie trenował, skarżąc się na bóle kolana. Co prawda sztab medyczny reprezentacji uważa, że to nic groźnego, ale na wszelki wypadek aż do kolejnych konkursów Jacobsen będzie odpoczywał.
Natomiast już jutro skoczkowie rywalizować będą w Lillehammer. To ulubiony obiekt Norwega, na którym zwykle trenuje i przygotowuje się do najważniejszych imprez. Kojonkoski nie ma wątpliwości, że jeśli Jacobsen ma się przełamać, to właśnie tam.
Jednak czy Małysz na to pozwoli? Po mistrzostwach świata w Sapporo wygrywa wszystko i ma ochotę na kolejne triumfy. Do zakończenia sezonu pozostało jeszcze pięć konkursów: w Lillehammer, Oslo-Holmenkollen oraz trzy na mamucie w Planicy. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, już w Norwegii Polak może być na czele pucharowej klasyfikacji.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-03-15
Autor: wa