Malta stawia na rodzinę
Treść
Z konsul Malty w Rzeczypospolitej Polskiej Krystyną Mikulanką rozmawia Anna Wiejak
Czy pod wpływem unijnego prawodawstwa zmieniło się ustawodawstwo maltańskie w kwestii obrony życia?
- Nic się nie zmieniło. Malta cały czas podtrzymuje swoje stanowisko.
Malta odczuwa jakiekolwiek naciski ze strony innych członków Wspólnoty?
- Nie. Zresztą Maltę nie interesują żadne naciski ze względu na nasze tradycje. Nie ma żadnej możliwości, aby ktokolwiek mógł wpłynąć na nas w tej materii. Ochrona życia od dawien dawna jest w ustawodawstwie maltańskim. Zawsze była.
Istnieje obawa, że jeżeli po następnych wyborach przyjdzie nowa ekipa rządząca, to nastąpi zmiana stanowiska Malty w tej sprawie?
- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Dotychczas wszystkie partie: rządząca i opozycyjna, mają jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Obecna ekipa będzie rządziła jeszcze pięć lat. Poprzedni rząd, czyli składający się z obecnej opozycji, która rządziła przez piętnaście lat, też miał takie stanowisko. Trudno jednak powiedzieć, jakie stanowisko partia opozycyjna będzie miała za pięć lat.
Obserwuje Pani jakikolwiek proaborcyjny lobbing?
- Nie. Malta jest małym krajem i bardzo rodzinnym, zatem byłoby to natychmiast odczuwalne.
Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2008-10-11
Autor: wa