Lodowaty podmuch ze Wschodu
Treść
W oczach polityków rosyjskich to Polska ponosi odpowiedzialność za złe stosunki między Warszawą a Kremlem. Oczekiwana przez Rosję "normalizacja i pragmatyzacja" relacji między oboma krajami to nic innego, jak podporządkowanie polskiej polityki rosyjskim interesom. Najbliższa wizyta Donalda Tuska pokaże, czy spełnią się nadzieje Moskwy.
Rosja nie odstąpi od budowy Gazociągu Północnego po dnie Morza Bałtyckiego. Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że Moskwa całkowicie zniesie embargo na polskie produkty żywnościowe. Zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i politycznych Kreml przyjął pozycję roszczeniową - chce udowodnić Europie, kto tak naprawdę rozdaje karty. Postawa taka nie wróży dobrze zaplanowanym na dzisiaj polsko-rosyjskim rozmowom w Moskwie.
- Budowa Gazociągu Północnego będzie realizowana w pełnym zakresie, niezależnie od zgody lub odmowy Polski udziału w tym projekcie - oświadczył wczoraj Konstantin Kosaczow, przewodniczący komitetu spraw zagranicznych Dumy, niższej izby rosyjskiego parlamentu. Jego zdaniem, wysunięta przez premiera Donalda Tuska kontrpropozycja gazociągu Amber, zakładająca tranzyt przez Polskę, Litwę, Łotwę i Estonię, jest próbą upolitycznienia tej kwestii.
Wypowiedź ta dowodzi rzeczywistych intencji Kremla uzależnienia Polski od dostaw rosyjskiego gazu z Niemiec, co wielokrotnie podwyższy jego cenę. Za wyższe koszty budowy i eksploatacji gazociągu zapłaci niestety odbiorca tego surowca, w tym i Polacy.
Nierozwiązana pozostanie najprawdopodobniej kwestia embarga na polską żywność. Podobnie nie powinniśmy oczekiwać zmiany stanowiska Rosji w sprawie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce. Trwa wojna nerwów, w której Kreml usiłuje udowodnić światu, że nasz kraj nadal należy do rosyjskiej strefy wpływów. Tymczasem z wypowiedzi Donalda Tuska jasno wynika, jakiego typu postawę przyjął polski premier. - Ja zawsze przekonywałem moich rodaków: bądźcie cierpliwi, kiedy słyszycie z Rosji głosy, które bolą Polaków. Na przykład w sprawie katyńskiego przestępstwa - powiedział Tusk we wczorajszym wywiadzie dla rosyjskiej gazety "Izwiestia". Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że podobnego zrozumienia nie wykaże wobec uderzających bezpośrednio w Polskę rosyjskich projektów z Gazociągiem Północnym na czele.
Oby ostatnie wypowiedzi i gesty rosyjskich polityków były ostatnim lodowatym podmuchem wiatru ze Wschodu. Jedno jest pewne - nadmiernie ugodowa postawa nie stanowi lekarstwa na polsko-rosyjskie bolączki.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2008-02-08
Autor: wa