Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Lodołamacz Benedykt"

Treść

Wszystkie niemieckie media uznały wizytę Ojca Świętego Benedykta XVI w byłym niemieckich obozie koncentracyjnym Auschwitz za kulminacyjny moment pielgrzymki Papieża do Polski. Relacja z wizyty w Auschwitz-Birkenau była głównym tematem wczorajszych wydań wszystkich niemieckich gazet.
Media podkreślają, że ze względu na niemieckie pochodzenie Papieża wizyta w Auschwitz-Birkenau była szczególnie trudna dla Benedykta XVI. "Stoję tutaj jako syn narodu niemieckiego" - zatytułował swoją czołówkę wczorajszy "Bild Zeitung". Komentator gazety napisał, że niedzielne popołudnie było najcięższym dniem dla Benedykta XVI w jego dotychczasowej posłudze.
"Frankfurter Algemeine Zeitung" napisał, że jako "syn niemieckiego narodu" Papież skierował w niedzielę apel o pojednanie do wszystkich ludzi. Gazeta podkreśla, że Benedykt XVI uczcił wszystkich zamordowanych w obozie, ale najwięcej miejsca poświęcił ofiarom żydowskim, polskim, romskim, rosyjskim i niemieckim. Z kolei "Die Welt" zacytował słowa Ojca Świętego "chciałem tu przyjść i musiałem tu przyjść".
Także niemiecka agencja DPA podkreśla, że w Auschwitz-Birkenau Papież wzywał do pojednania i wybaczenia. Korespondent gazety opisał poruszającą ceremonię, podczas której Ojciec Święty uścisnął dłoń każdemu z przybyłych na tę uroczystość 32 byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
Dziennik "Tagesspiegel", podsumowując czterodniową papieską pielgrzymkę do Polski, ocenił, że Benedykt XVI odegrał rolę "lodołamacza" w polsko-niemieckich stosunkach. "Chyba żaden inny Niemiec nie był przyjmowany nad Wisłą z taką sympatią jak przybysz z Bawarii. Papież stawił czoło niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnie, które związane są z pojęciem Auschwitz, a równocześnie uniknął zawłaszczenia ofiar niechrześcijańskich, czego się obawiano" - czytamy w komentarzu o znamiennym tytule "Lodołamacz Benedykt". Komentator dodaje, że z politycznego punktu widzenia Papież zrobił prawdopodobnie "decydujący wyłom" w "bilateralnym lodzie" panującym między Polską a Niemcami.
Komentator gazety przyznaje, że podczas podróży przez "najsilniejszy katolicki bastion" w Europie nie należało oczekiwać teologicznych nowinek.
Także "Berliner Zeitung" nawiązuje do polsko-niemieckiego pojednania. Zdaniem komentatora, Papież zrobił bardzo dużo dla zbliżenia między Niemcami i Polakami, "prezentując się w niewielkim stopniu jako Niemiec, a bardziej jako zwierzchnik także katolickiej Polski". "Mówił o historycznych wydarzeniach, które rozegrały się w czasach jego dzieciństwa, z dystansem, na który pozwala mu globalna perspektywa Watykanu" - pisze gazeta, wskazując na znaczenie faktu, że Ojciec Święty mówił po polsku. "Miesiącami papież uczył się polskiego, teraz jego głos przemyka bojaźliwie przez pole minowe polskich syczących głosek" - cytuje komentator ocenę polskiego pisarza Andrzeja Stasiuka.
Waldemar Maszewski, KWM, PAP

"Nasz Dziennik" 2006-05-30

Autor: ab