Limit na wodę
Treść
Upały mają zelżeć dopiero po 20 sierpnia, zbiorniki retencyjne świecą pustkami, w lasach obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.
Susza sprawia, że obniża się poziom nie tylko wód powierzchniowych, ale i podziemnych. - Grozi nam reglamentowanie wody, bo do ujęć nie dopływa dostateczna jej ilość - mówił wczoraj na specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej w Rządowym Centrum Zarządzania Kryzysowego Mieczysław Ostojski, dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Prognozy meteorologiczne nie są zbyt optymistyczne. Przez najbliższe sześć dni niewiele się zmieni. Nocą temperatury będą kształtowały się między 14 a 20 st. C, w ciągu dnia zaś będą osiągały nawet 35 stopni. Wysokie temperatury przyczynią się do dalszego postępowania procesu suszy, zwłaszcza w lasach. Prawie we wszystkich obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Przelotne opady deszczu, jakie przeszły ostatnio przez nasz kraj, nie zmniejszyły go. Wilgotność ściółki wynosi miejscami nawet poniżej
10 procent. Tylko w bieżącym roku w polskich lasach doszło do 8700 pożarów (w analogicznym okresie w 2005 r. było ich 7917).
Jak poinformował wczoraj prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Mariusz Gajda, wszystkie zbiorniki retencyjne są już opróżnione. Obecne warunki pogodowe udowodniły, że jest ich po prostu za mało. Dlatego - jak mówił
- ZGW planuje podjąć działania długofalowe, mające na celu zwiększenie ich liczby. Chodziłoby głównie o małą retencję, rozproszoną, która pozwoliłaby zrekompensować skutki ewentualnych susz, mogących wystąpić w przyszłości.
- Planujemy wspólnie z lasami zainicjowanie programu retencjonowania wód w lasach. Chcemy go sfinansować w ramach funduszy unijnych - tłumaczył Gajda.
Obecny na konferencji minister środowiska Jan Szyszko zwrócił się z prośbą do osób mieszkających w pobliżu lasów, by pomogły przetrwać upały dzikim zwierzętom i przed ogrodzeniami swoich domów zostawiały pojemniki z wodą.
Aneta Jezierska
"Nasz Dziennik" 2006-07-27
Autor: wa