Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Liczy się krążek w siatce

Treść

Przewaga w liczbie oddanych strzałów nie przesądza o zwycięstwie. Boleśnie przekonali się o tym hokeiści z Dallas, którzy na bramkę strzelali dwa razy częściej niż rywale, a mimo to zdobyli dwa razy mniej bramek.

Bolesną lekcję skuteczności otrzymali hokeiści Dallas Stars, którzy przegrali z liderami Northwest Division - Vancouver Canucks (2:1). W regulaminowym czasie gry i po dogrywce był remis 1:1. Zwycięska bramka padła dopiero z rzutu karnego. Co ciekawe, zawodnicy z Dallas mieli ogromną przewagę, jeśli chodzi o liczbę oddanych strzałów - tu prowadzili aż 40:21. To jednak nie wystarczyło do wygranej, gdyż hokeiści Canucks więcej razy trafili do bramki "Gwiazd". Tryumfowali także zawodnicy Ottawa Senators, którzy na własnym lodzie pokonali Buffalo Sabres 6:3. W zespole zwycięzców hat-trickiem popisał się Dany Heatley, który zdobył wszystkie bramki w drugiej tercji, między 25. a 37. minutą. O Heatleyu głośno było kilka lat temu, kiedy został uznany winnym śmierci swego kolegi klubowego z Atlanta Thrashers, Dana Snydera, w wypadku samochodowym. Do więzienia nie trafił, bowiem wstawiła się za nim rodzina zmarłego. Dostał wyrok w zawieszeniu. Pozostałe gole dla "Senatorów" uzyskali Tom Preissing (33.), Peter Schaefer (47.) i Wade Redden (54.). Na początku ostatniej odsłony, przy stanie 0:4, trafienie dla Sabres zanotował Paul Gaustad. W końcówce spotkania rozmiary porażki zmniejszyli Maksim Afinogenow i Jason Pominville. W ostatnim rozgrywanym meczu drużyna Los Angeles Kings pokonała Columbus Blue Jackets 3:0, a autorami bramek byli Michael Cammalleri (9.), Sean Avery (52.) i Lubomir Visnovsky (56.).
MA
"Nasz Dziennik" 2007-01-05

Autor: wa