Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Liczą na ministrów

Treść

Blisko 3 tys. cywilnych pracowników wojska protestowało wczoraj w Warszawie, domagając się poprawy sytuacji finansowej swoich placówek. Związkowcy w Sejmie złożyli na ręce przewodniczącego klubu PiS Marka Kuchcińskiego petycję dotyczącą m.in. wzrostu wskaźnika płac.

- Poseł Kuchciński zapewnił nas, że sprawa zostanie przekazana do sejmowej Komisji Obrony Narodowej, która jutro obraduje i ma się zająć m.in. sprawą cywilnych pracowników wojska. Na posiedzeniu będzie obecnych trzech naszych przedstawicieli - poinformował Zenon Jagiełło, przewodniczący NSZZ Pracowników Wojska. Oprócz rozmowy z przewodniczącym klubu PiS związkowcy w Sejmie spotkali się również z przewodniczącym klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej Jerzym Szmajdzińskim oraz z Franciszkiem Stefaniukiem z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Robimy remonty silników wszelkiego rodzaju samolotów, np. iskry, śmigłowców, takich jak: Mi-14, Mi-17, Mi-24. Robota odpowiedzialna, specjalistyczna, a pensje głodowe 1000-1200 zł - mówi pracownik Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 3 z Dęblina.
WZL nr 3 to najstarsza firma spośród tego typu zakładów lotniczych w Polsce. Jej głównym przedmiotem działalności są naprawy profilaktyczne i awaryjne wojskowych i cywilnych statków powietrznych oraz ich wyposażenia, naprawy silników lotniczych oraz urządzeń technicznych wykorzystywanych podczas eksploatacji samolotów i śmigłowców, modernizacja, usprawnienia, konserwacja i obsługi okresowe wyższych poziomów statków powietrznych, silników lotniczych.
Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w WZL nr 4 w Warszawie z powodu niepodpisanej umowy z MON dotyczącej stawek cenowych. W ocenie pracowników, zakładowi z tego powodu grozi utrata płynności finansowej. Stołeczny zakład prowadzi specjalistyczne remonty silników turbinowych. Zajmuje się remontami silników w samolotach MiG-29 czy Su-22 używanych przez Wojsko Polskie.
NSZZ Pracowników Wojska jest organizacją ogólnokrajową zrzeszającą pracowników jednostek organizacyjnych podporządkowanych ministrowi obrony narodowej i przez niego nadzorowanych, a także pracowników przedsiębiorstw państwowych, dla których jest on organem założycielskim. Do NSZZ Pracowników Wojska należy około 50 tys. osób. W resorcie obrony prowadzi działalność wiele branż: służba zdrowia, łączność, oświata, poligrafia, szkolnictwo wyższe, budownictwo, informatyka, instytuty naukowo-badawcze.
Jak mówi Zenon Jagiełło, w ustawie o przebudowie i modernizacji technicznej sił zbrojnych jest od śrubki po samolot, natomiast o pracownikach nie ma ani jednego zdania. - Pamiętano o sprzęcie, o okrętach, samolotach, czołgach, a o pracownikach nie ma nic - mówi Jagiełło. Parlamentarzyści przekazali informację, że jeśli będzie inicjatywa rządu, to poprą ją w parlamencie. Wiceminister obrony Marek Zająkała poinformował, że zaległe dodatki zostaną wypłacone do 20 maja.
Grzegorz Lipka
"Nasz Dziennik" 2007-04-25

Autor: wa