Ku trzeciej rezolucji
Treść
Zachodnia dyplomacja pracuje z Rosją i Chinami nad tekstem trzeciej rezolucji ONZ, mającej na celu zwiększenie sankcji wobec Iranu i zmuszenie go do powstrzymania prac nad wzbogaceniem uranu. Zdaniem Zachodu, kontynuwanie przez ten kraj programu nuklearnego może doprowadzić do zbudowania przez Teheran bomby atomowej. Tymczasem irańskie stanowisko w tej sprawie dotychczas nie uległo zmianie.
W sobotę odbyło się w Paryżu nieoficjalne spotkanie przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Rosji, Chin, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Jego celem było opracowanie tekstu nowej rezolucji wobec Iranu. Według opinii anonimowego dyplomaty francuskiego, zostanie ona zgłoszona w Radzie Bezpieczeństwa w "najbliższych tygodniach". W paryskim spotkaniu uczestniczyli dyrektorzy ds. politycznych w ministerstwach spraw zagranicznych, w tym Nicholas Burns, trzecia osoba w departamencie stanu USA. Rosja była reprezentowana przez eksperta ds. zagranicznych, ponieważ wiceminister Sergiej Kislik nie mógł dotrzeć na spotkanie z Kanady z powodu warunków atmosferycznych. Z tej racji w Paryżu uważa się, że trzeba jeszcze nieco poczekać na bardziej klarowną postawę Rosji dotyczącą nowej rezolucji. Chiny zaś okazały się bardziej otwarte na możliwość prowadzenia nowych sankcji wobec Teheranu. Przyszła rezolucja byłaby kompromisem między państwami zachodnimi, które chcą prowadzenia ostrej polityki wobec Iranu, oraz Rosją i Chinami, będącymi bardziej powściągliwymi w rozszerzaniu sankcji.
Omawiany w Paryżu projekt rezolucji przewiduje m.in. zaostrzenie możliwości wyjazdów przedstawicieli władz irańskich oraz zablokowanie indywidualnych i państwowych dóbr irańskich za granicą.
Negocjacje z Teheranem utknęły w martwym punkcie. W sobotę Javier Solana rozmawiał z jego wysłannikiem Saidem Jalili. Po spotkaniu unijny przedstawiciel ds. międzynarodowych stwierdził, że rozmowy te były "koszmarem". W piątek irański negocjator oświadczył, iż żądanie wstrzymania przez Iran wzbogacania uranu jest czymś "nieakceptowalnym". Zapewnił też, że wzmocnienie sankcji nie zmieni stanowiska jego kraju.
Franciszek L. Ćwik
"Nasz Dziennik" 2007-12-03
Autor: wa