Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Którędy pójdzie ta rura?

Treść

Nowy rząd ma nadzieję, że uda mu się przekonać Niemców do rezygnacji z budowania Gazociągu Północnego przez Bałtyk. Co więcej, zamiast morskiego gazociągu będziemy namawiać Rosjan do budowy lądowego rurociągu Jamał II.
Gazprom nie mówi "nie", ale do podjęcia ostatecznych decyzji jest jeszcze bardzo daleko.

Minister obrony Bogdan Klich (na zdięciu) nie kryje, że gabinet Donalda Tuska ma ogromne oczekiwania rządu wobec kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Podczas konferencji w Krakowie pn. "(Nie) bezpieczeństwo energetyczne Polski" szef MON stwierdził, iż liczymy na to, iż Niemcy będą "bardziej wrażliwi" na nasze argumenty w sprawie Gazociągu Północnego. Polska od początku jest przeciwna budowie podmorskiej rury przez Bałtyk. Popierają nas Szwecja oraz Litwa, Łotwa i Estonia. Ale przekonanie kanclerz Niemiec nie będzie łatwe. Bo Niemcy jako kraj-odbiorca są zainteresowane przede wszystkim tym, aby uniezależnić dostawy surowców energetycznych od krajów tranzytowych. - Ten konflikt interesów nie może rzutować na zasadę solidarności w UE i dlatego partner niemiecki jest jednym z głównych, który powinien wykazywać znacznie większą otwartość na argumenty Polski jako kraju tranzytowego - powiedział Klich. Niestety, dotąd racje Polski były pomijane. Zdaniem szefa resortu obrony, nadzieję rodzi większe zrozumienie stanowiska Polski przez obecną kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Sprawa rurociągu bałtyckiego ma zostać także poruszona w rozmowach ze stroną rosyjską. W opinii Bogdana Klicha, sprawa rurociągu w wymiarze politycznym nie jest jeszcze przesądzona.
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak podkreślił z kolei, że stanowisko rządu w sprawie Gazociągu Północnego (jego pierwsza nitka ma być oddana do eksploatacji w drugiej połowie 2010 r.) jest takie samo jak gabinetu Jarosława Kaczyńskiego - jesteśmy mu zdecydowanie przeciwni. Pawlak podkreślił, że proponujemy lepszą alternatywę: budowę rurociągu Jamał II. Biegłby on lądem, z Rosji przez Estonię, Łotwę, Litwę i Polskę do Niemiec. - Byłby to projekt europejski - zaznaczył wicepremier. Okazuje się, że koncepcji budowy Jamał II nie odrzuca Rosja. Aleksiej Miller, prezes Gazpromu, powiedział, że ten gazociąg byłby opłacalny, gdyby Polska zagwarantowała, że będzie z niego odbierać rocznie 12 mld m sześc. błękitnego paliwa. Zdaniem Waldemara Pawlaka, ta sprawa jest do negocjacji.
Uczestnicy krakowskiej konferencji postulowali przede wszystkim wspieranie przez rząd alternatywnych źródeł energii oraz postawienie na energetykę atomową.
Zdaniem Henryka Kalisia, przewodniczącego Forum Odbiorców Energii Elektrycznej, w najbliższych 20 latach czeka nas wzrost cen energii elektrycznej. - Teraz chodzi o to, by został ustalony taki poziom cen energii elektrycznej, który pozwoli na normalne funkcjonowanie odbiorcom i jednocześnie pozwoli na zrealizowanie niezbędnych inwestycji w energetyce, bez której odbiorcy też funkcjonować nie mogą - podkreślił Kaliś.
Najtańszym źródłem energii pozostaną paliwa stałe. Uzupełnieniem mogą być alternatywne źródła energii, jak np. geotermia, która powinna być stosowana na tyle, na ile umożliwiają to względy środowiskowe. Polska musi też postawić na energetykę atomową, a każdy rok odwlekania decyzji o jej budowie nie sprzyja odbiorom i krajowemu systemowi elektroenergetycznemu. - Jest ona konieczna, by sprostać prognozowanemu na 2030 rok zapotrzebowaniu na energię elektryczną - dodał Kaliś.
Według Tomasza Duringa z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, energetyka wiatrowa, mimo swoich wad powinna być rozwijana. Technologie wiatrowe są coraz tańsze, a tym samym bardziej atrakcyjne. Innym źródłem energii może być biomasa. Okazuje się, że Polska dysponuje dużym potencjałem słomy, która może być wykorzystana na cele energetyczne. Ponadto w naszym kraju jest dostępnych aż 2 mln ha ziem, które mogą być spożytkowane do produkcji roślin energetycznych. Zdaniem Ryszarda Gajewskiego z Polskiej Izby Biomasy, na OŹE trzeba stawiać, a w naszym modelu gospodarki optymalnym rozwiązaniem są małe jednostki wytwarzające ciepło i energię elektryczną.
Marcin Austyn, Kraków
Krzysztof Losz
"Nasz Dziennik" 2007-11-27

Autor: wa