Przejdź do treści
Przejdź do stopki

KTO też ma problemy

Treść

Francuska katolicka telewizja KTO ma podobne trudności, jak Telewizja Trwam w otrzymaniu częstotliwości w TNT (Télévision Numérique Terrestre), naziemnej telewizji cyfrowej. Ubiega się o nią już od 2002 roku.

W marcu br. CSA - Wyższa Rada Audiowizualna, ponownie ma zająć się rozdzieleniem dodatkowych częstotliwości. Stara się o nie aż 30 nowych stacji. Czy tym razem katolicka telewizja otrzyma miejsce na TNT?
Decyzja Rady Państwa w grudniu ub.r. umożliwiła KTO ponowne złożenie prośby o umieszczenie w TNT, gdyż rada audiowizualna w marcu tego roku ma zająć się rozdzieleniem dodatkowych sześciu częstotliwości. Zdaniem Marca Baudrillera, autora książki "Les Réseau Catho", a także inicjatora internetowej akcji "My chcemy KTO", domagającej się dostępu tej stacji do TNT, otrzymanie jednej z nich nie będzie wcale łatwe, ponieważ ubiega się o nie aż 30 stacji. - To wcale nie oznacza, że KTO nie ma szans. - Dużo będzie zależeć od tego, na ile stacja zmodyfikowała swoją ofertę, by rozszerzyć ją na większą liczbę odbiorców - mówi Baudriller, wskazując, że wejście na antenę krajową umożliwiłoby KTO zwiększenie apeli o dotacje i ofiary, tak jak dzieje się to już podczas niedzielnej emisji "Jour du Seigneur" na France 2. Od lat funkcjonuje też w ten sposób katolicka stacja Can÷ao Nova w Brazylii.
"Mam, szczerze mówiąc, poważne obawy co do kandydatury KTO w kontekście tego, że Francja wciąż jest przewrażliwiona na punkcie laickości" - napisał internauta Christophe. Dywaguje, co byłoby, gdyby kandydatura KTO została zaakceptowana. "Co wtedy powiedzą nasi bracia Żydzi lub muzułmanie? Ponadto KTO to stacja, która nie kryje swojej nazwy: "catho", to w zasadzie oznacza ewangelizację. Kto na to się zgodzi?" - pyta Christophe. Pozostaje mieć nadzieję, że jego obawy okażą się płonne.

Starania o miejsce w TNT
Doświadczenia rozmów prowadzonych już od 2002 r. niestety dają podstawy do pesymistycznych wizji. Wówczas to nieżyjący już ks. kard. Jean-Marie Lustiger, twórca KTO, starał się, by telewizja była dostępna w TNT. Osobiście prowadził rozmowy z CSA (Wyższą Radą Audiowizualną). Jej odpowiedź za każdym razem była negatywna, ale ks. kard. Lustiger nie poddawał się. Po anulowaniu przez Radę Państwa (Conseil d´Etat) autoryzacji umieszczenia sześciu kanałów w TNT, należących do grupy Canal+ (I-télé, Sport+, Planřte, Ciné-Cinřma Premier, Canal J i MCM), CSA ogłosiła w marcu 2004 r. konkurs zgłoszeń do rozdzielenia oswobodzonych częstotliwości. KTO ponownie złożyła swoją kandydaturę, ale i tym razem bez sukcesu. Odpowiedzią na tę decyzję było ogłoszenie przez dziennikarza Marca Baudrillera petycji w internecie "My chcemy KTO" domagającej się dostępu tej stacji do TNT. Akcja spotkała się z niebywałym odzewem widzów tej telewizji. Pod protestem o przyznanie częstotliwości podpisało się wówczas 150 tys. internautów. Akcja zyskała też poparcie licznych francuskich osobistości. Nieco później CSA motywowała swoją decyzję tym, że "KTO zajmuje się tylko tematyką wyznaniową i skierowana jest do ograniczonej widowni". Dało to impuls do nowej kampanii na rzecz KTO. Na płaszczyźnie politycznej stworzono prawdziwy lobbing: sześćdziesięciu parlamentarzystów, w tym kilku byłych ministrów, wsparło tę nową inicjatywę. Wystosowano pismo do Nicolasa Sarkozy´ego, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i kultu, który 13 grudnia 2005 r. przysłał swą odpowiedź na ręce senatora Huberta Haenela. Napisał w niej, iż kwestia przyznania częstotliwości w TNT leży w kompetencji CSA i że właśnie do tej instytucji skierował sprawę. Jednocześnie zastępca szefa gabinetu prezydenta republiki poinformował, że Jacques Chirac zapoznał się z petycją "My chcemy KTO" i poinformował o niej ministerstwo kultury. Po spotkaniu z przedstawicielami stacji telewizyjnych o zasięgu krajowym i TNT szef państwa wyraził życzenie modyfikacji prawa z 1986 r. dotyczącego radia i telewizji, by wpisać w nim "walkę przeciw dyskryminacji i na rzecz kohezji socjalnej jako misji i obowiązku CSA". Również ówczesny przewodniczący UDF Fran÷ois Bayrou, sojusznik KTO w TNT, opowiadał się za reformą CSA, "by jej członkowie byli proponowani bezpośrednio przez obywateli i zatwierdzani podczas głosowania w parlamencie".
W obliczu tej mobilizacji dyrektor KTO Vincent Redier złożył skargę do Rady Państwa. Kilka miesięcy później, 21 września 2007 r., anulowała ona decyzję CSA z lipca 2005 roku. Rada Państwa stwierdziła: "Wskazywanie jedynie na charakter wyznaniowy tematyki proponowanej przez stację KTO i na to, że jej oferta adresowana jest do małej społeczności, nie może być wystarczającym argumentem odmowy, bo zgodnie z ustawą z 30 września 1986 r. musi ona być uzasadniona licznymi argumentami. Dlatego Rada Państwa uważa, że zgodnie z prawem zasadna jest prośba KTO o anulowanie decyzji CSA". Stanowisko Rady Państwa dziennik "La Croix" określił "zwycięstwem moralnym", które będzie stanowić jurysprudencję dla mediów wyznaniowych: jest dzisiaj niemożliwe twierdzenie, że tzw. media wyznaniowe adresowane są do ograniczonej ilościowo i specyficznej publiczności.

Franciszek L. Ćwik, Caen

Nasz Dziennik Czwartek, 2 lutego 2012, Nr 27 (4262)

Autor: au