Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kto da pracę zwolnionym stoczniowcom?

Treść

W stoczniach gdyńskiej i szczecińskiej rozpoczęła się wczoraj realizacja programu szkoleń dla zwalnianych stoczniowców. Podpisywane są z nimi umowy, które mają pozwolić na przekwalifikowanie i przygotowanie do nowych zawodów. Umowy zawierane są w ramach zwolnień monitorowanych, co wynika z przyjętej przez rząd Donalda Tuska tzw. specustawy stoczniowej. Konsorcjum DGA obiecuje, że każdy z byłych stoczniowców otrzyma wsparcie od doradcy zawodowego w wymiarze ośmiu godzin doradztwa indywidualnego.

- Musimy poczekać, żeby zobaczyć, jaka będzie skuteczność zawierania tych umów. Samo podpisanie umowy oznacza wejście pracownika w program, ale jego działanie ocenimy za jakiś czas - powiedział nam Krzysztof Fidura, wiceprzewodniczący "Solidarności" ze Stoczni Szczecińskiej Nowa. - Teraz mają być uruchamiane szkolenia i kursy - dodaje.
Umowa ma charakter cywilnoprawny i jest zawierana między Agencją Rozwoju Przemysłu, konsorcjum DGA lub Work Service a zwolnionym pracownikiem stoczni. Konsorcjum Doradztwo Gospodarcze DGA SA z Poznania oraz Work Service z Wrocławia to dwie spółki, które realizują program usług szkoleniowo-doradczych na rzecz pracowników obu stoczni.
Podpisując trójstronne porozumienie, stoczniowiec musi być już po wypowiedzeniu umowy o pracę. Po podpisaniu umowy rejestrowany jest jako kandydat na rozmowę z doradcą zawodowym. Zawarcie umowy oznacza nabycie praw do świadczenia wypłacanego w okresie szkolenia w wysokości 200 proc. najniższego wynagrodzenia. - Pracownik przystępujący do programu szkoleń uzyskuje uprawnienia pobierania maksymalnie przez pół roku świadczenia. Podpisując umowę i szukając przekwalifikowania, pobiera około 1600 zł netto. Jeśli np. po przeszkoleniu trzymiesięcznym znajdzie pracę, wówczas to świadczenie traci - wyjaśnia Fidura.
Na razie nie ma kolejek do podpisywania umów. - Osoby, które przystąpią do programu, są od razu umawiane na spotkanie indywidualnie z doradcą zawodowym - mówi nam Anna Szymańska, wiceprezes zarządu DGA. W pierwszej kolejności zgłaszają się ci, którzy już rozwiązali umowę o pracę. W tej chwili w SSN jest to liczba około 250 osób. W Stoczni Gdynia - około 70. Osoba, która zwolniła się w np. w styczniu, ale znalazła już pracę, może się zgłosić po wypłatę przysługującego mu za ten okres świadczenia. Wcześniej musi podpisać umowę przystąpienia do programu.
Po przeprowadzeniu rozmów pracownika z doradcami zawodowymi zostaną określone jego indywidualne potrzeby i oczekiwania zawodowe. Stoczniowcy o podobnych zainteresowaniach zawodowych mają być pogrupowani i kierowani na konkretne kursy. ARP jest płatnikiem całego procesu angażowania firm do szkoleń i wypłat świadczeń dla pracowników. Dla każdego pracownika przygotowana jest indywidualna ścieżka przekwalifikowania. Jak podkreśla Szymańska, obowiązkiem DGA jest złożenie dwóch ofert pracy. Według konsorcjum, w Gdyni i Szczecinie zostaną uruchomione biura, w których od dzisiaj jego pracownicy, doradcy zawodowi i pośrednicy pracy będą pomagali każdemu uczestnikowi programu zrealizować przygotowaną dla niego indywidualną ścieżkę aktywizacji zawodowej.
Specustawa stoczniowa przewiduje, że sprzedaż zakładów odbędzie się w otwartym, nieograniczonym przetargu, jednak nabywca majątku stoczniowego nie ma obowiązku kontynuowania produkcji okrętowej. Warunek ten powszechnie uważany jest za porażkę rządu PO - PSL kierowanego przez liberała Donalda Tuska. Pracownicy otrzymają odszkodowania do 60 tys. zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Paweł Tunia
"Nasz Dziennik" 2009-03-03

Autor: wa