Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Krytyka, lecz bez ostracyzmu

Treść

Polska delegacja, w skład której wszedł prezydent Lech Kaczyński oraz premier Donald Tusk, wzięła wczoraj udział w nadzwyczajnym szczycie Unii Europejskiej poświęconym sytuacji na Kaukazie. W przyjętej strategii strona polska nie domagała się objęcia Rosji sankcjami. Izolacji Rosji przeciwna była także większość państw członkowskich Wspólnoty. W deklaracji państw Unii Europejskiej znalazł się postulat zacieśniania stosunków pomiędzy Unią a jej wschodnimi sąsiadami, zaproponowany przez Polskę i Szwecję w ramach inicjatywy Wschodniego Partnerstwa.

Główne zagadnienia, jakie poruszyła na szczycie polska delegacja, to pomoc humanitarna dla Gruzji, udział Unii Europejskiej w jej odbudowie, powołanie pod egidą UE międzynarodowych sił pokojowych (z ewentualnym udziałem Polski), podjęcie działań na rzecz zawarcia umowy stowarzyszeniowej UE - Gruzja oraz liberalizacja "reżimu wizowego" dla Gruzinów. Polskie stanowisko, reprezentowane wspólnie przez prezydenta i premiera, nie uwzględniało objęcia Rosji jakimikolwiek sankcjami. Także przywódcy państw UE mówili o "konsekwencjach", nie zaś o sankcjach wobec Rosji. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiedział, że uda się na rozmowy do Moskwy i Tbilisi. Oświadczył także, że do momentu wypełnienia przez Rosję wszystkich postanowień, Unia "odkłada wszystkie dyskusje o strategicznym partnerstwie z Rosją". Z kolei prezydent Lech Kaczyński zaznaczył, że jeżeli nie dojdzie do wycofania rosyjskich wojsk z Gruzji, to podczas kolejnego szczytu UE "będzie trzeba przejść do zupełnie innych działań". Polski prezydent zaproponował również, by jeśli do 8 września Rosja nie wypełni całkowicie porozumienia, zwołać kolejne spotkanie przywódców państw w sprawie Gruzji. Otwarte pozostaje jednak pytanie, do kogo będzie należała ocena stopnia wywiązania się z owego planu.
- Propozycje przyjęte przez UE są korzystne z punktu widzenia Polski - powiedział po szczycie Lech Kaczyński. Szczególnie ucieszyła prezydenta wzmianka dotycząca Ukrainy oraz polityki energetycznej i dostaw ropy, ponieważ - jak zauważył - "umożliwiają one uniezależnienie się w przyszłości od rosyjskich dostaw surowców". Ponadto polski prezydent ze szczególnymi nadziejami oczekuje na szczyt Unia-Ukraina, zaplanowany na 9 września. Lech Kaczyński jest zadowolony także z faktu powszechnej odmowy dla secesji Osetii Południowej i Abchazji. Ogólnie wczorajszy kompromis ocenił na "ocenę dobrą". Z kolei premier Donald Tusk wyraził uznanie dla twardej postawy prezydenta Kaczyńskiego.
Przed rozpoczęciem unijnego szczytu w sprawie Gruzji Donald Tusk spotkał się wczoraj w Brukseli z przywódcami dziewięciu krajów Grupy Wyszehradzkiej, państw bałtyckich, Rumunii, Bułgarii i Słowenii - poinformował szef gabinetu premiera Sławomir Nowak. Wcześniej premier rozmawiał na ten sam temat z szefem fińskiego rządu Mattim Vanhanenem. Następnie zaś kwestię tę poruszył Lech Kaczyński w rozmowie z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem.
We wspólnotowej deklaracji o współpracy między Unią a jej wschodnimi sąsiadami znalazł się też zapis przygotowany przez Francję: "Dziś jest bardziej konieczne niż kiedykolwiek, by wspierać regionalną współpracę i zacieśniać stosunki ze wschodnimi sąsiadami, zwłaszcza poprzez Europejską Politykę Sąsiedzką oraz rozwój inicjatyw Synergia Morza Czarnego i Wschodnie Partnerstwo". Na szczycie postanowiono także o mianowaniu specjalnego przedstawiciela UE ds. kryzysu w Gruzji oraz o podpisaniu umowy między Unią a Gruzją dotyczącej strefy wolnego handlu.


Łukasz Sianożęcki, Bruksela
Marta Ziarnik
"Nasz Dziennik" 2008-09-02

Autor: wa