Krwawe obchody zwycięstwa
Treść
W zamachu bombowym w stolicy Czeczenii, Groznym, zginął wczoraj podczas obchodów Dnia Zwycięstwa prezydent tej republiki mianowany przez Rosję Achmad Kadyrow. Prawdopodobnie został zabity dowódca rosyjskich wojsk w Czeczenii gen. Walerij Baranow. Liczba pozostałych ofiar eksplozji szacowana jest na ok. 40 zabitych i kilkudziesięciu rannych.
Według AFP, wśród ofiar jest też korespondent Agencji Reutera. Rannych zostało natomiast wielu wyższych urzędników promoskiewskich władz Czeczenii.
Promoskiewskie władze czeczeńskie świętowały obchodzony w tym kraju
9 maja, podobnie jak w Rosji, Dzień Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, który zakończył II wojnę światową. Według czeczeńskiego MSW, bomba, która wybuchła, wmurowana była w betonowy element konstrukcji pod trybuną dla władz. W wyniku eksplozji trybuna dla VIP-ów zapadła się pośród kłębów dymu. W innym sektorze znaleziono drugi ładunek wybuchowy, który unieszkodliwiono.
Po eksplozji natychmiast ewakuowano ludzi, a stadion klubu sportowego Dynamo otoczyły oddziały milicji. Przez kilka godzin po zamachu, który nastąpił o godz. 10.35 czasu miejscowego (8.35 czasu polskiego), media przekazywały sprzeczne wiadomości o losach Kadyrowa i dowódcy wojsk rosyjskich na Północnym Kaukazie gen. Baranowa.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że za zamachem stoją czeczeńscy separatyści. W godzinę po zamachu zatrzymano pięciu podejrzanych. - W tej chwili z podejrzanymi pracują śledczy, którzy ustalają stopień ich udziału w wybuchu - tłumaczył dziennikarzowi ITAR-TASS przedstawiciel MSW Czeczenii. Podczas defilady na placu Czerwonym w Moskwie prezydent Putin zapowiedział wkrótce po zamachu "nieuchronną zemstę" na "terrorystach".
Obowiązki Kadyrowa przejmie premier Czeczenii w promoskiewskich władzach Siergiej Abramow.
Francuska AFP zwraca uwagę, że czeczeńscy partyzanci walczący wciąż z rosyjską okupacją często wykorzystują ważne święta państwowe jako okazję do zamachów. Jednak we wczorajszym ataku zabito jak dotąd najwyższych rangą urzędnika i wojskowego w republice, którą Moskwa uznała już za opanowaną.
BM
Nasz Dziennik 10-05-2004
Autor: DW