Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Krok od niespodzianki

Treść

Wielkie emocje, znakomity poziom, niespotykana dramaturgia - tak wyglądał czwarty mecz ćwierćfinału Polskiej Ligi Siatkówki między Mostostalem-Azotami Kędzierzyn-Koźle a Jastrzębskim Węglem. Wygrali goście 2:3 (17:25, 28:26, 22:25, 25:18, 14:16), w rywalizacji jest remis.

Gdyby triumfowali gospodarze, oni awansowaliby do wielkiej czwórki. Niespodzianka była zatem o krok, ale faworyt zdołał się obronić. Lepiej rozpoczęli goście, którzy łatwo wygrali pierwszego seta. Potem jednak rozgorzała na parkiecie wspaniała walka, w której raz jedni, raz drudzy byli górą. O wszystkim miał zadecydować tie-break. I to jaki! Dramatyczny, piękny, na wysokim poziomie. Mostostal miał piłkę meczową, ale rywale się obronili. Po chwili skutecznie zaatakowali Dawid Murek z Łukaszem Kadziewiczem i goście cieszyli się ze zwycięstwa. - W tym meczu musieliśmy zagrać nie tylko sercem, ale i z głową, wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności - powiedział trener Jastrzębia, Włoch Tomaso Totolo.
O awansie do półfinału zadecyduje piąty mecz, na jego zwycięzcę już czeka PZU AZS Olsztyn. Drugą parę tworzą BOT Skra Bełchatów i Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-04-10

Autor: wa