Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Korupcjogenny system

Treść

Obecny mechanizm interwencji na rynkach zbóż i wieprzowiny zamiast je regulować, sprzyja korupcji - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli. Straty poniesione w wyniku ujawnionych przez Izbę nieprawidłowości wyceniono na ponad dziesięć milionów złotych. Izba zarzuciła Agencji Rynku Rolnego, że gros błędów popełnionych w trakcie skupu wynika z nieprzestrzegania reguł interwencji przez samych pracowników Agencji.
Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli ustalili, że dotychczasowa interwencja na rynkach produktów rolnych i artykułów żywnościowych nie poprawiła sytuacji popytowo-podażowej, mimo że na ten cel wydano znaczne środki publiczne, a nawet zaciągnięto kredyty bankowe. Jakby tego było mało, w ocenie NIK, Agencja Rynku Rolnego doprowadziła do destabilizacji rynku i przeistoczyła się w centralną jednostkę skupową. Zdaniem Izby, przyczyniło się do tego ustalenie zbyt wysokiego poziomu cen skupu żywca z przeznaczeniem na zapasy interwencyjne. To z kolei spowodowało wzrost produkcji żywca wieprzowego, a co za tym idzie - doprowadziło do znacznych nadwyżek wieprzowiny na rynku.
NIK zarzuca, że sama Agencja nie przestrzegała ustalonych przez siebie zasad interwencji. Jako przykład urzędnicy Izby podają dopłaty do przechowywania ziarna przez przedsiębiorców. Pieniądze miały trafić do osób, które w okresie od września do października przechowywały ziarno z własnych zbiorów w ilości co najmniej 300 ton. Tymczasem blisko 45 proc. zawartych umów dotyczyło mniejszej ilości ziarna, nawet 30 ton. Agencja jednak nie przewidziała w tym przypadku żadnych sankcji karnych.
Inspektorzy NIK zwrócili także uwagę na fakt, iż przedsiębiorcy prowadzący interwencyjny skup nie tylko nie posiadali w magazynach ziarna odpowiedniej jakości, ale oszukiwali w tym zakresie samych rolników. Nierzadko dopiero w tydzień po przyjęciu ziarna stwierdzali, że jest ono niewłaściwej jakości i w związku z tym płacili za nie mniej. Za odstawiony surowiec rolnicy otrzymywali pieniądze za późno. Nieterminowe zapłaty Izba zarzuca także samej ARR.
Wiceprezes NIK Zbigniew Wesołowski poinformował, że Izba skierowała już jeden wniosek do prokuratury. Przypomniał też, że prokurator generalny zdecydował o ponownym wszczęciu postępowań dotyczących nieprawidłowości ujawnionych podczas wcześniejszych kontroli sytemu interwencji.
Rzecznik Agencji Rynku Rolnego Iwona Ciechan tłumaczyła w środę, że Agencja do niczego nie będzie się ustosunkowywać, dopóki nie zapozna się z postawionymi zarzutami, a o takich dowiedziała się z konferencji prasowej zorganizowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli. Podobne stanowisko prezentowała Małgorzata Książek z biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wyjaśniała, że resort nie zna jeszcze zarzutów NIK, dlatego też nie może się do nich ustosunkować.
Nie zmienia to faktu, że jeszcze w tym roku skup interwencyjny będzie przebiegał na dotychczasowych zasadach. Dlatego też NIK zaleciła wzmożenie kontroli podmiotów, mających się zajmować tegorocznym skupem, zwłaszcza zbóż.
Karolina Goździewska
Nasz Dziennik

Autor: DW