Koncern-truciciel w prokuraturze
Treść
Sąd Rejonowy w Poznaniu nakazał miejscowej prokuraturze okręgowej przeprowadzenie postępowania mającego na celu wyjaśnienie, czy filia amerykańskiego koncernu Smithfield Foods działającego w Więckowicach łamie prawo, zatruwając środowisko. Wcześniej prokuratura odrzuciła takie doniesienie złożone przez samych mieszkańców Więckowic. Sąd poddał miażdżącej krytyce decyzję prokuratury, która jego zdaniem nie przeprowadziła dotąd niezbędnych czynności.
- To jest tryumf prawa i wielki nasz sukces - powiedział "Naszemu Dziennikowi" zaraz po wyjściu z sali sądowej Edmund Pawełek, mieszkaniec podpoznańskich Więckowic i zarazem prezes utworzonego przez mieszkańców tej wioski Stowarzyszenia Ekologicznego Ziemi Więckowickiej.
Kilka miesięcy wcześniej mieszkańcy tej podpoznańskiej wioski złożyli w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu wniosek o ściganie funkcjonującego tam przedsiębiorstwa "Animex", będącego częścią koncernu Smithfield Foods. W piśmie zarzucili tej firmie m.in. zatruwanie środowiska i stworzenie warunków niebezpiecznych dla życia mieszkańców Więckowic i okolic.
Podparli się przy tym materiałami przygotowanymi przez dr. Marka Hałata, którego badania prowadzone właśnie w Więckowicach wykazały, że osoby mieszkające w odległości mniejszej niż 700 m od fermy "Animeksu" częściej niż przeciętnie odczuwają dolegliwości dolnych i górnych dróg oddechowych oraz przewodu pokarmowego.
43 mieszkańców Więckowic cierpi co najmniej raz w tygodniu na dokuczliwe bóle głowy (27,7 proc.), 38 dokucza kaszel (21,5 proc.), bardzo często pojawiają się również inne dolegliwości: piekące lub łzawiące oczy, bóle mięśni i stawów, zawroty głowy, biegunka i widzenie jak za mgłą oraz ściskanie klatki piersiowej. Bardzo wysoki jest też odsetek osób z objawami chorób górnych i dolnych dróg oddechowych.
Od zaskakującej decyzji prokuratury więckowiczanie odwołali się do sądu rejonowego, a na wczorajsze posiedzenie dostarczyli kolejne dokumenty - wyniki pomiaru emisji substancji w powietrzu przeprowadzonego przez Przedsiębiorstwo Usług Ochrony Środowisk w Skórzewie na zlecenie Urzędu Gminy Dopiewo. Wyniki te potwierdziły wcześniejsze zarzuty.
- Z badań wynika, że zdecydowana większości substancji szkodliwych w powietrzu w Więckowicach przekracza znacząco dopuszczalne normy. Niektóre substancje, jakie tam wykryto, przekraczają normy nawet dziesięciokrotnie - powiedział nam przedstawiciel Referatu Budownictwa i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Dopiewo, pragnący zachować anonimowość.
Na niejawnym posiedzeniu sędzia Danuta Kasprzyk poddała druzgoczącej krytyce postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania. Okazało się bowiem, że prokuratorzy nie tylko nie potrafili ustosunkować się do materiałów przygotowanych przez naukowców, nie powołali biegłych, ale także nie przeprowadzili tak podstawowych czynności jak przesłuchanie najważniejszych świadków. Werdykt sądu mógł więc być tylko jeden - sprawa została zwrócona do prokuratury okręgowej z poleceniem niezwłocznego przeprowadzenia stosownych czynności.
- Sąd rejonowy uchylił prokuratorskie postanowienie o umorzeniu postępowania i przekazał do dalszego rozpoznania, to znaczy uzupełnienia całego postępowania. Co ciekawe, w dotychczasowym postępowaniu, jakie prowadził prokurator, należąca do Smithfielda firma "Animex" w żaden sposób nie była niepokojona, nie zabezpieczono dokumentów, nie przesłuchano jej pracowników. Teraz prokuratura będzie musiała to zrobić - powiedziała nam mecenas Elżbieta Tandek, reprezentująca mieszkańców Więckowic.
W dziale Polska zamieszczamy opinię
Marka Krydy z Instytutu Praw Zwierząt
Wojciech Wybranowski
Nasz Dziennik 28-07-2004
Autor: DW