Kompromitacja siatkarzy
Treść
Klęska w meczu z Rosją podziałała na naszych siatkarzy absolutnie demobilizująco. Wczoraj, w swym ostatnim występie na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, Polacy przegrali w żałosnym, jeszcze gorszym stylu z Bułgarią 0:3 (19:25, 19:25, 18:25) i olimpiadę będą oglądać co najwyżej w telewizji.
Nasi byli faworytami wczorajszego spotkania, ale już po kilku minutach spotkał ich zimny prysznic. Bo Bułgarzy szybko i łatwo zdobyli prowadzenie 10:3 i wcale nie zamierzali go oddać. Tym bardziej że Polacy grali strasznie. Bez koncepcji i wiary w sukces. Rywal spokojnie i bez problemów mógł więc zwiększać przewagę i tak też czynił w pierwszym i następnych setach.
W sumie w tym krótkim, trwającym niewiele ponad godzinę, meczu podopieczni Stanisława Gościniaka dobrze grali kilka minut. W końcówce - już rozstrzygniętej - pierwszej odsłony, gdy od stanu 15:24 doprowadzili do wyniku 19:24, i na początku drugiej partii, gdy prowadzili 4:1. Poza tymi fragmentami spisywali się jednak beznadziejnie i ponieśli zasłużoną porażkę.
Pisk
Nasz Dziennik 9-01-2004
Autor: DW