Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Komisja Europejska po kryjomu zmieniła umowę z Mercosurem – do Unii Europejskiej trafi więcej bezcłowej wołowiny

Treść

Umowa z Mercosur będzie groźniejsza, niż wynikało z oficjalnych informacji. Media zauważyły, że na unijny rynek od razu trafi więcej bezcłowej wołowiny. To kraje Mercosuru, a nie Unia Europejska, zadecydują, jakie firmy i ile mięsa przekażą.

W piątek wejdzie w życie umowa handlowa między UE i krajami Mercosur. Na razie tymczasowo, bo nie doszło do wymaganej traktatami pełnej jej ratyfikacji.  Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, podpisała umowę, choć sprzeciwiali się temu rolnicy w całej Unii Europejskiej. Gospodarze nie kryją rozczarowania.

 – Nie liczą się interesy krajów unijnych, Unii Europejskiej czy jej mieszkańców, tylko interesy wielkich koncernów i firm – mówił Sylwester Dziewulski, rolnik z powiatu lubelskiego.

Od miesięcy opozycja wzywała rząd Donalda Tuska do działań na rzecz zablokowania umowy z Mercosurem. Bezskutecznie apelowano o złożenie skargi do TSUE. Dopiero teraz ministerstwo rolnictwa wspólnie z resortami rozwoju i spraw zagranicznych opracowują skargę. Szef resortu rolnictwa, Stefan Krajewski, wskazał, że pismo do TSUE powinno trafić do piątku.

 – Z jednej strony jest złożona skarga przez PE, wniosek, ale też wzmacniamy to, składając skargę – powiedział minister Stefan Krajewski.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, nie wie, czy jego resort pracuje nad skargą. Polityk przekonywał za to, że nie widzi nic złego w umowie z Mercosurem.

 – Umowa z Mercosur dla polskiej gospodarki jako całość powinna być korzystna. Jeśli chodzi o rolnictwo, to w niektórych sektorach będą wyzwania, ale w innych korzyści – stwierdził Radosław Sikorski.

Zapowiedź skargi to działanie PR-owe pokazujące, że rząd coś robi. Nawet jeśli skarga powstanie, to nic to nie zmieni.

 – Trybunał pewnie też tak postąpi ze skargą PE, będzie debatował przez wiele miesięcy, obawiam się, że lata – wskazała Anna Zalewska, poseł do PE z PiS.

Prezydent oczekiwał od rządu skutecznych działań w sprawie umowy z Mercosurem.

– Należało przekonać większość państw europejskich, czego nie zrobił rząd, mówiąc, że odpowiada jednak w pełni za politykę europejską do odrzucenia tej umowy, skoro im się to nie udało, to w trybie pilnym należało starać się ją zaskarżyć – oznajmił minister Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Umowa z Mercosurem za chwilę wejdzie w życie. Tymczasem francuskie media zauważyły, że 22 kwietnia KE wprowadziła zmiany w imporcie mięsa, nie informując o tym opinii publicznej. Przez sześć lat do Polski ma trafić stopniowo w sumie 99 tys. ton wołowiny. Jednak, jak się okazuje, na 2/3 tego mięsa – tzw. wołowinę wysokiej jakości – od razu zostanie zniesione cło. Unię Europejską zaleją najdroższe wołowe elementy.

 – To jest wołowina nie tyle lepsza, co to będą głównie szły elementy szlachetne, czyli rostbef, antrykot, polędwica – wyjaśnił Jerzy Wierzbicki, przewodniczący zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

Brak cła oznacza, że argentyńska wołowina będzie tańsza o 1/5. Przynajmniej do czasu wyeliminowania z rynku polskich i europejskich hodowców. To uderzy też w przedsiębiorców.

– Zakłady mięsne, zakłady ubojowe będą pod presją silnej konkurencji cenowej. To może jeszcze obniżyć ich rentowność. Pamiętajmy, że ta rentowność już jest bardzo niska – zaznaczył Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso.

Co więcej, to nie UE będzie decydowała, które firmy zza oceanu wyślą do nas mięso. To kraje Mercosur same określą, jaka firma i ile tysięcy ton wołowiny sprzeda do UE. Padają obawy, iż większość dostaw przejmie gigantyczna brazylijska firma mięsna, która będzie mogła dyktować swoje ceny.

 – Pewnie jest przeciąganie liny między Brazylią, Argentyną, Urugwajem, Paragwajem. To jest bardzo łakomy kąsek dla nich, więc na pewno te napięcia są tam silne – akcentował Jerzy Wierzbicki.

UE nie będzie miała wpływu na to, jakie mięso trafia do Wspólnoty, co zagrozi zdrowiu Europejczyków.

 – Jeśli chodzi o środki chemiczne czy chociaż leczenie zwierząt, czyli środki weterynaryjne, są od wielu lat zakazane, a nie są zakazane dalej np. w krajach Mercosuru – mówił Witold Choiński.

Producenci wołowiny nie pozostają bezczynni. We wtorek powołają markę Polska Wołowina, która będzie promować polską, wysokiej jakości wołowinę.

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl, 27 kwietnia 2026

Autor: dj