Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Klose przegoni Ronaldo?

Treść

Miroslav Klose nie jest piłkarzem specjalnie wybitnym i budzącym zachwyt, ale w najbliższych dniach może stać się najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Brakuje mu już tylko jednej bramki, by zrównać się z wynikiem rekordzisty - Brazylijczyka Ronaldo.
Ronaldo na najważniejszej piłkarskiej imprezie świata zdobył 15 goli. Klose, podobnie jak jego rodak Gerd Mueller, nazbierał ich już 14. W RPA niemiecki napastnik jest bardzo skuteczny, trafił już czterokrotnie i nie zamierza na tym poprzestać. To zaskakujące, bo miniony sezon nie był dla niego specjalnie udany. W Bayernie Monachium stracił miejsce w składzie na rzecz rewelacyjnego młodziana - Thomasa Muellera, i nie miał zbyt wielkiego uznania trenera Louisa van Gaala. Mimo to selekcjoner reprezentacji, Joachim Loew, najpierw bez wahania powołał go do kadry na mundial, a potem włączył do podstawowego składu. Klose odwdzięczył się bramką w meczu z Australią, a w spotkaniu z Serbią obejrzał czerwoną kartkę. Poradził sobie z krytyką, by w pojedynkach z Anglią i Argentyną znów trafiać do siatki. - To było wspaniałe, ale mam nadzieję, że na tym nie koniec - powiedział. Jak sam przyznał, tajemnica doskonałej postawy w spotkaniach narodowej drużyny tkwi w zaufaniu, jakim darzy go Loew. - Ta świadomość, że we mnie wierzy, dodaje mi sił. Dla piłkarza niezwykle ważne jest poczucie, że ktoś za nim stoi. Stąd bardzo chciałem odwdzięczyć się i udowodnić, że zasługiwałem na przyjazd do RPA - tłumaczył. Teraz może przejść do historii jako najlepszy strzelec w dziejach mistrzostw. - Czuję się dumny, gdy ktoś porównuje mnie z Muellerem, wiem, że mam szansę zapisać się w historii, ale moim celem numer jeden jest zdobycie Pucharu Świata - powiedział.
Klose urodził się w Opolu, kiedy miał dziewięć lat, wyjechał wraz z rodziną do Niemiec. I choć nasi zachodni sąsiedzi często podkreślają jego pochodzenie, on sam przekonuje, że czuje się stuprocentowym Niemcem.
Pisk
Nasz Dziennik 2010-07-07

Autor: jc