Kadra kontuzjowana
Treść
Jedynie 12 zawodników wzięło udział w środowym popołudniowym treningu piłkarskiej kadry, która w niemieckim Muehlheim przygotowywała się do meczów eliminacji mistrzostw Europy z Kazachstanem i Portugalią.
W ostatnim przed meczem z Kazachstanem treningu w Muehlheim udział wzięli: Wojciech Kowalewski, Artur Boruc, Mariusz Pawełek, Paweł Golański, Mariusz Wasilewski, Przemysław Kaźmierczak, Jakub Błaszczykowski, Rafał Grzelak, Łukasz Garguła, Piotr Giza i Radosław Matusiak. Do zespołu dołączył Krzysztof Łągiewka, który również trenował.
W czwartek po południu kadrowicze rejsowym samolotem odlecą z Frankfurtu nad Menem do Ałmaty, gdzie w sobotę odbędzie się mecz z Kazachstanem.
Na zgrupowaniu przebywa 21 piłkarzy spośród 23, którzy dostali powołania. Już wcześniej wiadomo było, iż nie przyjedzie kontuzjowany Jacek Krzynówek, narzekający na mięśnie grzbietu. Piłkarz VfL Wolfsburg przechodzi systematycznie badania w swoim klubie i być może będzie gotowy na mecz z Portugalią.
– Rozważamy powołanie innego zawodnika w miejsce Krzynówka, ale z tą decyzją chcemy się jeszcze wstrzymać. W niedzielę będzie wiadomo, co dalej z tym zawodnikiem i czy trzeba będzie zdecydować się na kogoś innego – powiedział asystent selekcjonera Leo Beenhakkera Dariusz Dziekanowski.
W kadrze jest już grający na co dzień w Krylii Sowietow Samara Krzysztof Łągiewka, który zastąpił Arkadiusza Głowackiego. Po raz pierwszy powołany do kadry Łągiewka przyjechał do Muehlheim w środę i po raz pierwszy trenował z kadrowiczami w popołudniowym treningu. – To dobry piłkarz, poprawnie spisujący się w defensywie, więc na pewno będzie przydatny – ocenił Dziekanowski.
W meczach z Kazachstanem i Portugalią na pewno nie zagra Mariusz Jop, który ma problemy z kolanami i w czwartek rano zamiast do Ałmaty, uda się do Moskwy, gdzie na co dzień występuje. W jego miejsce także na razie nie został nikt powołany. Jop nie brał już udziału w treningu w środę rano.
– To pech, jest sporo kontuzji – mówił Beenhakker, narzekając na niedyspozycje zdrowotne swoich podopiecznych. – Trzeba jednak zagrać tymi zawodnikami, którzy są i koniecznie trzeba sobotnie spotkanie wygrać. Jego asystent Dariusz Dziekanowski także nie bierze pod uwagę innego wyniku, jak zwycięstwo, chociaż zdaje sobie sprawę, iż rywal nie jest łatwy. Pokazały to nagrania na kasetach, które sztab szkoleniowy oglądał w środę po obiedzie. – Kazachstan nieźle zaprezentował się w meczu z Belgią, miał nawet bardzo dobrą sytuację strzelecką. Musimy się jednak skupić na swoich walorach, nas najbardziej interesuje nasza postawa w tym spotkaniu – mówił Dziekanowski.
(PAP)
cko
"TVP" 2006-10-05
Autor: wa