"Joanina" do czterech lat
Treść
Rada Naczelna Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) jednogłośnie przyjęła deklarację koalicyjną. Tym samym ludowcy zdecydowali o wejściu w koalicję z Platformą Obywatelską. Współpraca obu ugrupowań ma się opierać, według prezesa PSL Waldemara Pawlaka, na dążeniu do kompromisu w duchu wzajemnego zaufania. W przypadku braku porozumienia koalicjanci zamierzają negocjować aż do skutku, co może się skończyć czteroletnią "Joaniną".
- Po naszym spotkaniu podjęliśmy decyzję o przystąpieniu do koalicji rządowej z PO i dotyczącą deklaracji koalicyjnej. Odwołujemy się w tym dokumencie do takich fundamentalnych wartości, które są określone w deklaracjach ideowych zarówno PO, jak i PSL, opartych na chrześcijańskim systemie wartości - oświadczył na sobotniej konferencji prasowej Pawlak. Wskazał on na trzy warunki, na jakich powinna się opierać współpraca obu partii. Pierwszym z nich ma być "dążenie do kompromisu w duchu wzajemnego zaufania". Drugim - prowadzenie otwartej dyskusji na tematy ważne dla kraju i rodziny. Trzeci warunek, podany przez prezesa PSL, wzbudził szczególne zainteresowanie zebranych na spotkaniu przedstawicieli mediów. - Ażeby w sprawach, w których trudno będzie znaleźć porozumienie, negocjować aż do skutku i nie forsować rozwiązań przeciwko partnerowi koalicyjnemu - powiedział Pawlak. Na pytanie, czy takie rozwiązanie nie skończy się sytuacją "patową", odpowiedział, że co najwyżej "Joaniną", i to krótszą, bo maksymalnie do czterech lat.
Jednocześnie zapewnił, iż sprawy szczegółowe będą uzgadniane w toku prac rządu i parlamentu. - Odwołujemy się tutaj do programów wyborczych PO i PSL, bo ich tytuły bardzo trafnie ujmują istotę naszego wspólnego działania: "Razem tworzymy lepszą przyszłość - by żyło się lepiej. Wszystkim" - dodał prezes PSL. Jak stwierdził, hasło to, zawarte w tytule deklaracji koalicyjnej, "wymyśliło życie".
Pawlak uznał również, że w przyszłym rządzie "ważne jest, aby PSL wzięło na siebie większą odpowiedzialność za sprawy społeczne, wrażliwość społeczną oraz dialog społeczny". - Choć trzeba też jasno powiedzieć, że dla powodzenia tego przedsięwzięcia konieczne i niezbędne jest, aby wszyscy członkowie rządu uczestniczyli we właściwych sobie obszarach w dobrej komunikacji społecznej oraz podejmowali decyzje, które będą budowały współpracę i zaufanie. Odwoływanie się bowiem tak często w tej kampanii do przykładu Irlandii było bardzo znaczące i symboliczne, ale prawdziwe źródła sukcesu są tam oparte na porozumieniu społecznym, na pakcie społecznym, na umowie, która stwarza ogólne ramy do funkcjonowania państwa, przedsiębiorców, a także związków zawodowych - podkreślił Pawlak.
Jacek Dytkowski
"Nasz Dziennik" 2007-11-12
Autor: wa