Jezu, ufam Tobie!
Treść
Na początku błogosławionego pontyfikatu Jan Paweł II dziękuje Bogu oraz swoim poprzednikom, którzy przekazali wielki trud modlitwy, pracy i miłości na drodze do zjednoczenia chrześcijan. Niezapomniany Papież Jan XXIII z całą ewangeliczną jasnością postawił sprawę zjednoczenia chrześcijan jako prostą konsekwencję woli samego naszego Mistrza, Jezusa Chrystusa, wyrażoną tylokrotnie, a zwłaszcza w słowach modlitwy wypowiedzianej w Wieczerniku w przeddzień swej śmierci: "Proszę... aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie" (J 17, 21). Sobór Watykański II nadał temu zwarty kształt Dekretu o ekumenizmie. Papież Paweł VI, posługując się działalnością Sekretariatu Jedności Chrześcijan, wziął na siebie trud pierwszych kroków na drodze realizacji tej jedności.
W swojej pierwszej encyklice Ojciec Święty Jan Paweł II pisze: "Pewne jest także i to, że nie widzimy na tym etapie dziejów chrześcijaństwa i dziejów świata innej możliwości wypełnienia powszechnego posłannictwa Kościoła w dziedzinie ekumenicznej, jak tylko tą, aby rzetelnie, wytrwale, pokornie i odważnie zarazem szukać dróg zbliżenia i jedności, tak jak tego przykład osobisty dał nam Papież Paweł VI... Inaczej nie dochowalibyśmy wierności słowu Chrystusa, nie wypełnilibyśmy Jego testamentu. Czy wolno nam na to się ważyć?".
Papież przypomina, że są ludzie Kościoła uważający, że troska o zjednoczenie chrześcijan szkodzi sprawie Ewangelii, że przynosi z sobą dalsze rozbicie Kościoła, że wywołuje zamieszanie pojęć w sprawach wiary i moralności, ze prowadzi do swoistej obojętności. Może i dobrze, że dochodzą do głosu różne wątpliwości, należy i tutaj zachować słuszne granice. Rzecz jasna, że ten nowy etap życia Kościoła domaga się od nas szczególnie świadomej, pogłębionej i odpowiedzialnej wiary.
Modlitwa Jezusa w Wieczerniku o jedność jest objawieniem Jego miłości i zarazem prośbą. Ta jedność, która niewątpliwie urzeczywistnia się w konkretnej formie w Kościele katolickim mimo typowych ludzkich ograniczeń, w różnej mierze ujawnia się także w licznych elementach i pracy, jakie znaleźć można również w innych kościołach i wspólnotach kościelnych. Modlitwa Chrystusa przypomina nam, że ten dar winien być przyjmowany i nieustannie pogłębiany. W tej perspektywie odnowy rozpoczętej przez jubileusz drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa Papież patrzył z wielką nadzieją na Kościoły wschodnie, ufając, że zostanie w pełni przywrócona owa wymiana darów, która wzbogacała Kościół pierwszego tysiąclecia. Pamięć o czasach, gdy Kościół oddychał "dwoma płucami", niech przynagla, mówił Papież, chrześcijan Wschodu i Zachodu, aby szli razem w jedności wiary, szanując uprawnione odmienności, akceptując się wzajemnie i wspomagając jako członki jednego Ciała Chrystusa.
Jan Paweł II pisał i mówił o swojej posłudze biskupa Rzymu jako posłudze miłosierdzia, podobnie jak św. Piotr dostąpił miłosierdzia, aby z kolei ofiarować je swym braciom (J 22, 32).
Papież dawał też wyraz miłosierdzia, prosząc o przebaczenie różne grupy, które spotykały się z brakiem miłosierdzia ze strony Kościoła katolickiego na przestrzeni dziejów. Nieustannie modlił się o miłosierdzie Boże dla siebie i świata całego.
ks. Feliks Folejewski SAC
Nasz Dziennik 2011-04-26
Autor: jc