Jezu, ufam Tobie!
Treść
Święcenia kapłańskie Karol Wojtyła otrzymał w uroczystość Wszystkich Świętych. Mszę Świętą prymicyjną odprawił 2 listopada 1946 roku. W tym dniu wspominamy wszystkich zmarłych, w sposób szczególny ogarniamy modlitwą dusze w czyśćcu cierpiące. W dniu tym każdy kapłan może odprawić trzy Msze Święte. Dlatego też prymicje księdza Karola Wojtyły, jak on sam wspomina, miały charakter "troisty". Odprawił te trzy Msze Święte w krypcie świętego Leonarda w katedrze wawelskiej.
Cała katedra zdaje się powtarzać słowa Symbolu Apostolskiego: "Wierzę w ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny". Na tej drodze człowieka do Domu Ojca, ostatecznego Spełnienia w Chrystusie, ma swoje miejsce tajemnica czyśćca. W rekolekcjach watykańskich, które prowadził ksiądz kardynał Karol Wojtyła dla Papieża Pawła VI i jego współpracowników od 5 do 13 marca 1976 roku, powiedział: "Prawo oczyszczenia i rzeczywistość czyśćca ma swój głęboki sens. Uzasadnieniem jego jest potrzeba duchowego przysposobienia do zjednoczenia w miłości z Bogiem Żywym". Ponieważ Bóg sam chce tego zjednoczenia, ponieważ do niego prowadzi człowieka w Chrystusie i w Duchu Świętym, dlatego On sam też określa stopień oczyszczenia, jakiego to zjednoczenie wymaga. Nie tylko porządek sprawiedliwości, potrzeba odpokutowania kary doczesnej, ale także porządek miłości miłosiernej i zjednoczenia z Bogiem tłumaczy tajemnicę czyśćca. Tym duszom w czyśćcu śpieszymy z pomocą naszą modlitwą, która jest wyrazem naszej miłości i wiary. W "Dzienniczku" Siostry Faustyny czytamy: "Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą... największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję "Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy z tego więzienia cierpiącego (Usłyszałam głos wewnętrzny), który powiedział: "Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe". Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi" ("Dzienniczek" nr 20). Powiedział mi Pan, pisze św. Siostra Faustyna, "Wstępuj często do czyśćca, bo tam cię potrzebują. Rozumiem, o Jezu mój, znaczenie tych słów, które mówisz do mnie, ale pozwól mi wpierw wstąpić do skarbca miłosierdzia Twego" ("Dzienniczek", nr 1738).
Odpowiedź Jezusa jest przejmująca. "Napisz, córko moja, że jestem miłosierdziem samym dla duszy skruszonej. Największa nędza duszy nie zapala mnie gniewem, ale się wzrusza serce moje dla niej miłosierdziem wielkim". ("Dzienniczek", nr 1739).
ks. Feliks Folejewski SAC
Nasz Dziennik 2011-04-29
Autor: jc