Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Jedyny i niepowtarzalny

Treść

W sobotę i niedzielę na Wielkiej Krokwi w Zakopanem odbędą się kolejne konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich. W sportowym kalendarzu zajmują one szczególne miejsce. Nigdzie nie ma tak wspaniałej atmosfery, nigdzie emocje nie są tak ogromne, nigdzie zmagań nie ogląda tak kolorowa i wspaniale reagująca publiczność. Tak było rok, dwa, trzy lata temu. Tak będzie zapewne i teraz.

W stolicy polskich Tatr pojawi się aż dziewięciu naszych reprezentantów - to przywilej gospodarza. Oprócz Adama Małysza, który w środę w Szczyrku został mistrzem kraju na małej skoczni, i pozostałych medalistów tej imprezy - Krystiana Długopolskiego i Kamila Stocha - w zawodach wystartują Robert Mateja, Mateusz Rutkowski, Rafał Śliż, Tomasz Pochwała, Marcin Bachleda i Wojciech Tajner. Liczymy, że kilku z nich awansuje do finałowej trzydziestki, że Mateja powalczy o pierwszą dziesiątkę, a Małysz o zwycięstwo. Takie są nadzieje, takie są cele. Realne. Forma naszych kadrowiczów jest coraz lepsza, skaczą pewniej, widać, że praca zaczyna przynosić owoce.
Do Zakopanego przyjechali wszyscy najlepsi skoczkowie świata. Wszyscy z niemałymi oczekiwaniami, bo pod Giewontem uwielbiają rywalizować, co podkreślają na każdym kroku. Polska publiczność stwarza niezwykłą atmosferę, fantastyczna jest otoczka Pucharu Świata, a i sama Wielka Krokiew umożliwia piękne i dalekie skakanie. Rekord obiektu wynosi aż 140 m, przed dwoma laty ustanowił go Niemiec Sven Hannawald.
W 2002 roku wokół Wielkiej Krokwi zgromadziło się około 100 tysięcy ludzi. Dziś (względy bezpieczeństwa) tyle osób zmagań skoczków na pewno nie obejrzy, ale ponad 28 tysięcy kibiców i tak na każdym zrobi wrażenie. Organizatorzy przygotowali dla nich szczególne udogodnienia - powtórki skoków będzie można oglądać na dwóch wielkich telebimach, pojawią się dodatkowe tablice informacyjne. Niezwykle drobiazgowe zabezpieczenie biletów spowoduje, że szanse dostania się na obiekt z biletem podrobionym będą równe zeru. Jeżeli ktoś nie posiada wejściówki i liczy na to, że ją zakupi (za słoną oczywiście cenę) tuż przed zawodami, niech to poważnie przemyśli kilka razy.
Z nowości wymieńmy ponadto, utrzymane w tradycyjnym stylu, pomieszczenia dla zawodników, zmodernizowaną część trybun oraz jeszcze mocniejsze oświetlenie. Wielka Krokiew z każdym rokiem pięknieje, ale jeśli chce się organizować pucharowe zawody, jest to konieczność.
Dobra wiadomość: w sobotę i niedzielę w Zakopanem ma być ujemna temperatura i - co ważne - bezwietrznie!
Rok temu pod Giewontem triumfowali Niemiec Michael Uhrmann i Austriak Martin Hoellwarth. Adam Małysz dwa razy był drugi.
Program zawodów: piątek, 11.00 - dwie serie treningowe, 16.00 - jedna seria treningowa, 17.00 - seria kwalifikacyjna; sobota, 15.30 - seria próbna, 16.30 - początek pierwszej serii konkursowej; niedziela, 12.15 - seria kwalifikacyjna, 13.45 - początek pierwszej serii konkursowej.
Piotr Skrobisz


--------------------------------------------------------------------------------


Adam Małysz mówi o:
Swojej formie
Może jeszcze nie jest najlepsza, ale na pewno stabilna. Dwa tygodnie temu skakałem na "mamucie", tydzień temu - na dużej skoczni, w środę - w mistrzostwach Polski na obiekcie małym, w Zakopanem będę znów na dużym. Trudno te zawody porównywać i wyciągać wnioski. Wiem jednak, że popełniam jeszcze błędy. Choćby na "mamucie" w Bad Mitterndorf, gdzie oddałem trzy świetne skoki, ale w jednym za bardzo odbiłem się w górę i później nie miałem już szans polecieć bardzo daleko.

Szansach
Jeśli skoncentruję się na tym, żeby samemu oddawać jak najlepsze skoki, a nie na tym, jak skaczą inni, będzie wszystko w porządku. To jest najważniejsze. Chciałbym, żeby moje skoki mnie satysfakcjonowały, żebym czuł, że nie popełniłem błędu. Zależy mi na tym, by dwa razy skoczyć dobrze. Wiem jednak, że sporo zależy także od warunków. Jeśli wiatr powieje z przodu, można polecieć daleko, jeśli z tyłu, mogą być z tym problemy. Ale na to już wielkiego wpływu nie mamy.
Pamiętajmy jednak o tym, że nie zawsze dobry skok oznacza dobre miejsce. W Willingen na przykład byłem zadowolony ze swojej postawy, ale już z lokat mniej. Co może zadecydować o sukcesie w Zakopanem? Trzeba wykorzystać wszystkie możliwości, całe umiejętności i wierzyć w to, że można pokonać najlepszych.

Tremie
Jeszcze jej nie odczuwam, ale z biegiem czasu się pojawi. Wystarczy, że człowiek znajdzie się w Zakopanem, poczuje tę atmosferę... Przed własną publicznością szczególnie chce się wypaść jak najlepiej, a to nie pomaga. Z drugiej strony ta publiczność dodaje sił. Nie da się ukryć, że Puchar Świata w Zakopanem jest najlepszym i najwspanialszym w całym sezonie.
not. Pisk

"Nasz Dziennik" 2005-01-28

Autor: kl