Janas będzie się przyglądał
Treść
Zgrupowaniem na Malcie, podczas którego rozegra dwa spotkania towarzyskie - z gospodarzami i Litwą - piłkarska reprezentacja Polski zakończy sezon. W kadrze powołanej przez trenera Pawła Janasa jest wielu debiutantów i tylko dwóch graczy z klubów zagranicznych.
Mowa o bramkarzu Tomaszu Kuszczaku z Herthy Berlin i obrońcy Marcinie Adamskim z Rapidu Wiedeń. Co ciekawe, i ci piłkarze w przeszłości nie mieli okazji grać w drużynie narodowej seniorów, ale takich prawdziwych debiutantów jest więcej: pomocnicy Piotr Piechniak (Groclin Grodzisk Wlkp.), Patryk Rachwał (Widzew Łódź) i Marcin Radzewicz (Odra Wodzisław) oraz napastnicy Ireneusz Jeleń (Wisła Płock) i Adrian Sikora (Górnik Zabrze). Najbardziej doświadczoną formacją zdaje się więc defensywa - i faktycznie, siedmiu piłkarzy powołanych przez Janasa z zadaniem pilnowania dostępu do bramki ma za sobą w sumie 24 występy w reprezentacji. Wśród nich wyróżnia się wiślak Arkadiusz Głowacki, który w kadrze grał już 9 razy. Nie on jednak jest najbardziej rutynowanym reprezentantem, miano to może dumnie nosić bramkarz Amiki Wronki Grzegorz Szamotulski - 11 występów na koncie.
W ostatniej chwili Janasowi ubyło dwóch graczy krakowskiej Wisły: Mirosław Szymkowiak i Maciej Żurawski. Pierwszy od dawna ma problemy z mięśniami brzucha, drugi narzeka na uraz łydki i są to kontuzje na tyle poważne, że nie warto było ryzykować ich pogłębienia. Najbliższe tygodnie wiślacy mają wykorzystać na powrót do zdrowia, by wiosną być do dyspozycji i klubu, i reprezentacji.
Trener Janas chce na Malcie przyjrzeć się graczom perspektywicznym, którzy jeśli już nie dziś, to jutro mogą i powinni stanowić o sile reprezentacji. Stąd - niekiedy nawet bardzo zaskakująca - obecność tylu debiutantów.
Z Maltą nasza kadra spotka się w czwartek, 11 grudnia, zaś z Litwinami trzy dni później. Z zespołem gospodarzy Polacy grali dotychczas trzykrotnie. Wyniki: 2:0, 6:0 i 1:0 - oczywiście dla Biało-Czerwonych. W pamięci zapisał się przede wszystkim ten pierwszy pojedynek, a to z tej racji, iż trwał niespełna 80 minut. Przedwcześnie zakończyli go... maltańscy kibice, którzy po bramce Leszka Lipki zasypali boisko rzucanymi z trybun kamieniami.
Mniej imponujący, acz także bez porażki, jest bilans spotkań naszych kadrowiczów z Litwą: dwa zwycięstwa - 4:1 i 2:0, oraz dwa remisy - 1:1 i 0:0.
Pisk
Nasz Dziennik 9-12-2003
Autor: DW