"Jan Kazimierz na Bielanach"
Treść
Od środy w Domu Jana Matejki w Krakowie można podziwiać obraz mistrza Jana zatytułowany "Jan Kazimierz na Bielanach". Ekspozycja potrwa do późnej jesieni.
Treścią obrazu jest epizod z cza sów potopu szwedzkiego w XVII w. Dzieło przedstawia scenę, w której król Jan Kazimierz, uchodzący z Krakowa we wrześniu 1655 r., patrzy na płonące miasto z murów klasztoru kamedułów na Bielanach. Monarcha namalowany został w towarzystwie Stefana Czarnieckiego, Stanisława Lubomirskiego (starosty krakowskiego) oraz zakonnika. Wiadomo, że do postaci szlachcica umieszczonego po prawej stronie pozował Hipolit Sikorski, brat teściowej artysty.
Historia powstania obrazu jest bardzo ciekawa. Jan Matejko rozpoczął malowanie dzieła w 1860 r. w Wiedniu podczas nauki w pracowni Christiana Rubena. Krytyczne uwagi profesora dotyczące powstającego obrazu były jedną z przyczyn, dla których Matejko porzucił studia wiedeńskie. Mistrz pracę przy płótnie ukończył w 1861 r. już w Krakowie. Obraz był wielokrotnie eksponowany, po raz ostatni przed zaginięciem w 1938 r.
- Jesteśmy właścicielami dzieła od lat 20. zeszłego stulecia - wyjaśnia Andrzej Barański, prezes firmy Herbewo, która udostępniła obraz do prezentacji. - Andrzej Wołoszyński, syn założyciela firmy, postanowił gromadzić dzieła sztuki. Kupował rzeczy ciekawe. Ten obraz nabył za 5 tys. zł polskich w krakowskim antykwariacie. Podczas okupacji istniała obawa, że to dzieło zostanie zniszczone przez Niemców. Ponieważ nasza rodzina miała świetne kontakty z ks. kard. Adamem Sapiehą, uznano, że krakowska Kuria Metropolitalna będzie najlepszym miejscem na przechowanie dzieła. Tam przebywało ono aż do 1956 r. Z czasem trafiło do domu mojej mamy - dodaje A. Barański.
W latach 90. ubiegłego wieku, kiedy reaktywowano firmę, obraz przewieziono do jej siedziby
Małgorzata Bochenek
"Nasz Dziennik" 2005-06-24
Autor: ab