Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Irlandzkie nastroje

Treść

Premier Irlandii Bertie Ahern twierdzi, że ze względu na brak radykalnych rozwiązań w traktacie reformującym Unii Europejskiej trudno będzie przekonać Irlandczyków, by poparli go w tegorocznym referendum.

Premier zaznaczył, że fakt, iż traktat nie ma żadnego charakterystycznego aspektu, może utrudnić przekonanie ludzi o jego zaletach. Irlandia jest jedynym krajem Unii, w którym istnieje ustawowy wymóg poddania pod głosowanie traktatu zastępującego unijną konstytucję, odrzuconą w 2005 roku przez Francuzów i Holendrów. By dokument wszedł w życie w 2009 roku, muszą go ratyfikować wszystkie kraje.
Odmiennego zdania jest irlandzki europoseł Brian Crowley, współprzewodniczący Grupy Unii na rzecz Europy Narodów. - Myślę, że Irlandczycy zagłosują za ratyfikacją traktatu, ponieważ zdają sobie sprawę z wagi Europy i roli Irlandii w strukturach unijnych. Chcą oni lepszego społeczeństwa oraz tego, by ich kraj stał się bardziej efektywnym uczestnikiem stosunków międzynarodowych - powiedział Crowley w rozmowie z "Naszym Dziennikiem". Dodał też, że uważa, iż społeczeństwo irlandzkie jest bardzo proeuropejskie, dlatego jest pełen optymizmu przed nadchodzącym referendum.
AW, ŁS, PAP
"Nasz Dziennik" 2008-02-01

Autor: wa