Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Inwestor z innej branży

Treść

Eureko nie było inwestorem branżowym. Ministerstwo Skarbu Państwa nie powinno w ogóle brać pod uwagę tego inwestora przy prywatyzacji PZU - wynika z zeznań, jakie złożył przed komisją śledczą Jan Monkiewicz, prezes Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Tym samym podtrzymał przed sejmową komisją śledczą ds. PZU swoje zdanie, które przesłał do komisji 5 kwietnia.
Zeznanie Monkiewicza jest bardzo ważne, gdyż uchwała Rady Ministrów w sprawie prywatyzacji PZU zobowiązywała ministra skarbu do wybrania dla ubezpieczyciela inwestora branżowego, a więc firmy, która prowadzi bezpośrednią działalność ubezpieczeniową. Zdaniem posłów z komisji śledczej, opinia prezesa KNUiFE potwierdza, że Emil Wąsacz, były minister skarbu, złamał prawo i powinien być postawiony przed Trybunałem Stanu.
Jan Monkiewicz twierdził, że Eureko nie zajmowało się bezpośrednio działalnością ubezpieczeniową ani w Holandii, ani w żadnym innym kraju. Na potwierdzenie tej tezy przytoczył fakt, że Eureko nie było nadzorowane przez holenderski Urząd Nadzoru Ubezpieczeniowego, a tego wymaga holenderskie prawo. Dodał jednak, że w ramach grupy Eureko istnieją spółki prowadzące działalność ubezpieczeniową. - Ze statutu Eureko wynika, że jest to klasyczny inwestor finansowy - stwierdził Jan Monkiewicz. Dodał, że inwestor ten jest wyspecjalizowany w zarządzaniu spółkami ubezpieczeniowymi. Jego zdaniem, prywatyzacja PZU w 1999 r. była realizowana "z rozpędu", ponieważ nastąpiła po dokapitalizowaniu obligacjami zamiennymi na akcje Banku Handlowego w Warszawie i PZU spełniało warunki finansowe stawiane ubezpieczycielom przez prawo. - To był zły czas na prywatyzację. W tym czasie PZU nie wymagało prywatyzacji - zauważył Monkiewicz. Świadek stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem byłoby sprzedanie akcji PZU na giełdzie inwestorom mniejszościowym, podobnie jak zrobiono to z PKO BP, ponieważ tacy inwestorzy nie wywieraliby wpływu na spółkę.
Posłowie po przesłuchaniu nie ukrywali swojego zadowolenia z zeznań złożonych przez świadka. Zdaniem przewodniczącego komisji Janusza Dobrosza (LPR) wyjaśnienia Monkiewicza przyniosły "sporo wiedzy i argumentów". Dzisiaj komisja ponownie przesłucha Huberta Kierkowskiego, byłego dyrektora Departamentu Spółek Strategicznych w Ministerstwie Skarbu Państwa, oraz dokona konfrontacji Aldony Kameli-Sowińskiej, byłej minister Skarbu Państwa z Andrzejem Chronowskim, byłym ministrem Skarbu Państwa.
Robert Popielewicz

"Nasz Dziennik" 2005-08-19

Autor: ab