Interwencja w doktrynie wojennej Rosji?
Treść
Na jednym z najbliższych posiedzeń rządu rosyjskiego ma zostać rozpatrzony projekt nowej doktryny wojennej Rosji, przygotowywany przez grupę ekspertów Ministerstwa Obrony. Jeżeli zostanie przyjęty, Rosja będzie sobie rościć prawo mieszania się w konflikty graniczne, ignorować fakty rozprzestrzeniania broni jądrowej i walczyć z uznawanymi za "prawdopodobnych" przeciwników USA, NATO oraz z terroryzmem międzynarodowym.
Wicepremier i szef rosyjskiego Ministerstwa Obrony Siergiej Iwanow ma do tego projektu nanieść własne korekty, aby następnie osobiście przedstawić całość prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi. Mimo że praca nad nową doktryną otoczona była ścisłą tajemnicą, rosyjskiemu portalowi Gazeta.GZT.ru udało się poznać niektóre kluczowe założenia tej doktryny, różniące ją od poprzedniej, obowiązującej od 1993 r. Pierwszym i głównym założeniem ma być zmiana samego charakteru dokumentu z przejściowego na stały. Nowa doktryna wprawdzie nadal deklaruje obronny charakter polityki wojskowej Rosji, jednak jego "obronność" ma podlegać kilku istotnym zmianom. Na przykład w rozdziale "Podstawy do użycia sił wojskowych FR" wskazano, że Rosja obecnie będzie mogła użyć siły i "bronić interesów swoich obywateli za granicą, jeżeli ich życiu zagrażać będzie niebezpieczeństwo". W obecnej doktrynie nie ma tego punktu.
Inną bardzo ważną różnicą jest zawarta w dokumencie zasada, iż Rosja po jego przyjęciu może uczestniczyć w przygranicznych konfliktach zbrojnych "w obwodzie swojego terytorium", gdzie "dochodzi do naruszeń zasad prawa międzynarodowego, odpowiadających określeniu agresji w stosunku do jej [Rosji] obywateli". Nie sposób nie zauważyć, że twórcy dokumentu napisali doktrynę pod konflikty w Abchazji i Osetii Południowej - gdzie większość mieszkańców posiada rosyjskie obywatelstwo - aby Moskwa mogła się w nie otwarcie mieszać.
Trzecią różnicę w projekcie nowej doktryny można dostrzec w rozdziale "Zapewnienie bezpieczeństwa wojskowego". Punkt ten przewiduje, że wspólną politykę obronną Rosja będzie prowadzić "z krajami WNP", a nie tylko z Białorusią, jak było dotychczas. Co ważniejsze, poprzednia doktryna głosiła, że Rosja uznaje "uniwersalny charakter zasady nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia", a projekt obecnej przewiduje, że Rosja po prostu "występuje za nierozprzestrzenianiem broni jądrowej i środków do jej przenoszenia". Informator z rosyjskiego resortu obrony wyjaśnił dziennikarzom Gazety.GZT.ru, że jest to zabezpieczenie na wypadek, gdyby w Iranie pojawiła się broń jądrowa.
Autorzy projektu przedstawili swoją "tabelę rang" ukazującą potencjalnych wrogów Rosji: USA, NATO i terroryzm międzynarodowy. "Fakt, że NATO i USA przedstawiane są jako potencjalni wrogowie, jest pozostałością sowieckiej doktryny wojennej", co obecnie "nie jest adekwatne" - ocenił dyrektor Instytutu Badań Politycznych Siergiej Markow. "Oczywiście, musimy być gotowi przeciwstawić się każdemu przeciwnikowi, ale konieczne jest w tym celu rozwijanie sił zbrojnych w lokalnych konfliktach" - zastrzegł ekspert.
WM
"Nasz Dziennik" 2006-09-20
Autor: wa