Inni też uciekają...
Treść
Swoich obywateli ewakuują z Libanu także inne kraje. Francja i Włochy przetransportowały już statkami ponad 1600 obywateli Unii Europejskiej na Cypr. Również Brytyjczycy przygotowują się do podobnej operacji.
ONZ ostrzegło wczoraj o groźbie katastrofy humanitarnej w Libanie związanej z powszechnym opuszczaniem swych miejsc zamieszkania przez obywateli tego państwa. Korespondent stacji BBC poinformował z Bejrutu, że do wyjazdu z libańskiej stolicy szykują się tysiące cudzoziemców. Mają oni zamiar opuścić zaatakowany przez Izrael kraj drogą lądową, powietrzną lub morską w ciągu najbliższych kilku dni.
Wczoraj rano do cypryjskiego portu Larnaka wpłynął wyczarterowany przez Francję okręt z ponad 1200 obywatelami Unii Europejskiej na pokładzie. Dzień wcześniej do Cypru przybył okręt włoski z mniej więcej 400 uchodźcami z Libanu różnej narodowości.
Brytyjskie media poinformowały, że okręty wysłane przez władze w Londynie są przygotowane do przetransportowania 12 tys. Brytyjczyków oraz 10 tys. osób o podwójnym libańsko-brytyjskim obywatelstwie na Cypr. Brytyjska baza wojskowa na wyspie została już przygotowana na tymczasowe przyjęcie uchodźców. Również amerykańskie władze organizują transport dla swoich obywateli. Pomiędzy Cyprem i Libanem kursują już amerykańskie helikoptery wojskowe. Przygotowywany jest również transport morski.
Tymczasem pierwsi Rosjanie powrócili już wczoraj do Moskwy. Samolot Ił-62 przywiózł ich ze stolicy Jordanii - Ammanu. 36 osób, głównie kobiety i dzieci, wywieziono ze Strefy Gazy. Wśród ewakuowanych było też kilkoro obywateli Ukrainy i Mołdawii. Ponadto wczoraj Rosjanie rozpoczęli ewakuację z Libanu pierwszej grupy - ok. 270 osób. Wyjechała ona z Bejrutu autokarami do granicy libańsko-syryjskiej. Rosyjskie MSZ zapowiedziało na dzisiaj wywiezienie z Libanu około tysiąca osób. Jednocześnie rosyjskie media informują, że władze rozważają skierowanie do brzegów Libanu okrętów marynarki wojennej, które miałyby zapewnić bezpieczną ewakuację z regionu obywateli Federacji Rosyjskiej.
JS
"Nasz Dziennik" 2006-07-19
Autor: wa