Impas w kluczowych kwestiach
Treść
Członkowie Unii Europejskiej nie chcą wyrazić zgody na polskie postulaty: kompromis z Joaniny, zwiększenie liczby rzeczników generalnych w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz zmianę statutu Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
- Wpisanie mechanizmu opóźniającego podejmowanie decyzji do treści nowego traktatu reformującego UE, na co na razie nie chcą się zgodzić inni partnerzy w Unii, jest najważniejszym polskim postulatem - oświadczyła przedwczoraj minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, uczestnicząca w pierwszym po wakacjach spotkaniu szefów dyplomacji państw Wspólnoty, w sprawie nowego traktatu reformującego. Przyznała, że w tej sytuacji kwestia mechanizmu z Joaniny może zostać rozstrzygnięta dopiero na szczycie. - Koniec szczytu będzie tym momentem, który nam wyjaśni całą sytuację - oceniła Fotyga, zastrzegając jednocześnie, że nie jest zamiarem Polski blokowanie przyjęcia nowego traktatu.
Sprzeciw wobec polskich postulatów wyraziło wielu ministrów państw stowarzyszonych. - Nie ma mowy o tej bombie atomowej w traktacie - oświadczył szef włoskiej dyplomacji Massimo dAlema. Przedstawiciele krajów UE wyrazili obawy, że jeżeli zgodzą się na wpisanie do traktatu mechanizmu z Joaniny, Warszawa będzie go nadużywać.
Również inny polski postulat, zwiększenie liczby rzeczników generalnych w Trybunale Sprawiedliwości UE, ma niewielkie szanse na realizację. Obecnie pięć z ośmiu stanowisk rzecznika jest obsadzonych na stałe przez przedstawicieli największych państw Wspólnoty. Pozostałych trzech powołuje się w sposób rotacyjny. - Jeżeli sytuacja pozostałaby bez zmiany, Polak zostałby rzecznikiem dopiero w 2042 roku - powiedziała Fotyga.
Z podobną reakcją naszych partnerów w Unii spotkał się trzeci polski postulat, zmiana statutu Europejskiego Banku Inwestycyjnego, finansującego wielkie inwestycje, m.in. strukturalne, mający zapobiec ewentualnemu finansowaniu z EBI uderzającego bezpośrednio w polskie interesy projektu rosyjskiego Gazociągu Północnego. Polska chce, żeby tego typu decyzje wymagały jednomyślności, a nie kwalifikowanej większości głosów, co przewiduje projekt nowego traktatu UE.
Zdaniem źródeł bliskich portugalskiemu przewodnictwu polskie postulaty mają niewielką szansę na realizację, ponieważ wykraczają poza przyjęty na czerwcowym szczycie w Brukseli mandat negocjacyjny.
Na dwudniowym spotkaniu minister Anna Fotyga poinformowała, że Polska chce dołączyć do Wielkiej Brytanii, gwarantując sobie prawo do wyłączenia (tzw. out-put) z postanowień Karty Praw Podstawowych w nowym traktacie UE. Zapewniła również, że nie ma żadnych przeszkód, by z powodu wyborów parlamentarnych w Polsce zagrożony został kalendarz przyjmowania traktatu.
Minister Anna Fotyga przewiduje, że negocjacje w sprawie nowego traktatu reformującego UE potrwają do samego końca szczytu UE, czyli do 18 października.
Anna Wiejak, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-09-10
Autor: wa