Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Idzie bieda?

Treść

W Niemczech stale wzrasta liczba osób żyjących w biedzie - wynika z najnowszego raportu ministerstwa pracy i spraw społecznych. Szef resortu Olaf Scholz (SPD) ma wkrótce przedstawić rządowi specjalny raport w tej sprawie.

Dane wynikające z raportu są jak na niemieckie warunki zatrważające. 18 proc. wszystkich mieszkańców tego kraju żyje w ubóstwie. Szczególnie sytuacja ta dotyka 26 proc. rodzin. Trochę lepiej powodzi się niemieckim seniorom, gdyż w tej grupie społecznej problem ubóstwa dotyka "jedynie" 12 procent. Z danych Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2007 roku 26 proc. społeczeństwa żyło w biedzie lub było zagrożone ubóstwem.
Podobne dane przedstawiło wcześniej stowarzyszenie niesienia pomocy socjalnej, "Solidarność Społeczna", które także prowadziło wieloletnie badania w tym zakresie. Wynika z nich, że już za 15 lat cztery miliony rencistów będzie musiało walczyć z ogarniającą ich biedą. Powodem takiego stanu będzie wzrost w 2023 roku liczby żyjących rencistów i emerytów z roczników 1942-1961 do 20 milionów. Jednej czwartej z nich (a w landach wschodnich nawet 30 proc.) będzie przysługiwała jedynie tak zwana renta państwowa - zbyt niska, aby zapewnić godne życie.
Zgodnie z przewidywaniami demografów, w 2030 roku liczba mieszkańców Niemiec obniży się z dzisiejszych 82 do 75 milionów. Ponadto starzenie się społeczeństwa spowoduje, iż system emerytalno-rentowy może ulec załamaniu, gdyż nie będzie miał kto wypracować ogromnych kwot potrzebnych do pokrycia rosnącej liczby świadczeń.
W Niemczech tak zwane minimum socjalne wynosi obecnie 480 euro na osobę, co oznacza, że mniej zarabiający lub otrzymujący niższe uposażenia z innych źródeł automatycznie zaliczani są do ludzi żyjących w ubóstwie. Coraz więcej rodzin, a także osób samotnych nie przekracza minimum socjalnego i przy systematycznie rosnących cenach artykułów pierwszej potrzeby i usług coraz trudniej jest utrzymać im siebie i ewentualną rodzinę.
Z miesiąca na miesiąc, wydając na zakupy tę samą kwotę, przeciętny Niemiec jest w stanie nabyć coraz mniej towarów. Jak podaje najnowszy raport Urzędu Statystycznego, żywność w Niemczech zdrożała w ciągu ostatniego roku (dane dotyczą marca 2007 i marca 2008) średnio aż o 7,1 procent. Takiego wzrostu cen nie notowały Niemcy od 1982 roku. Oto kilka przykładów gigantycznego skoku cenowego w niemieckich sklepach i hurtowniach w ciągu roku: kawa zdrożała o 44 proc., kakao - o 43 proc., olej sojowy - o 88 proc., cukier - o 20 proc. w porównaniu z marcem 2007 roku.
WM
"Nasz Dziennik" 2008-04-21

Autor: wa