Przejdź do treści
Przejdź do stopki

I Dida ma problem

Treść

Zgodnie z zapowiedzią UEFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Celticowi Glasgow. Europejska Unia Piłkarska chce poznać przyczyny nie tylko wdarcia się na murawę niesfornego kibica, ale także opuszczania boiska na noszach przez bramkarza Milanu, Didę.

Środowy skandal odbił się szerokim echem w całej piłkarskiej Europie. Równie dużo mówiło się jednak o nieodpowiedzialnym zachowaniu kibica-szaleńca, co o nieudolnym aktorstwie Didy, który chyba próbował namówić sędziego do przedwczesnego zakończenia meczu (przy stanie 1:2 dla Szkotów). UEFA wzięła to pod uwagę. Celtic nie uniknie sankcji - to pewne. Na razie ma odpowiedzieć, jak to możliwe, by przy tylu zabezpieczeniach jakiś szaleniec (już ukarany dożywotnim zakazem stadionowym, ale to nie koniec) mógł wbiec na murawę i uderzyć - a w tym przypadku dotknąć - piłkarza. Ale kłopot będą mieć i Włosi, bo muszą podać konkretne przyczyny, dla których boisko opuścił na noszach Dida. Pewnie jakiś powód znajdą, ale i tak nie zmieni to położenia ich brazylijskiego bramkarza. Dla kibiców stał się bowiem w jednej chwili pośmiewiskiem i obiektem drwin...
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-10-06

Autor: wa