Hutin odnaleziony
Treść
Obraz pędzla francuskiego artysty Charles-Franois Hutina "Kobieta w fotelu" prawdopodobnie już w okresie wakacyjnym jako depozyt zagości w ekspozycji stałej Galerii Malarstwa Europejskiego w warszawskim Muzeum Narodowym. Zrabowane przez Niemców podczas zawieruchy wojennej dzieło zostało przekazane warszawskiej placówce w ubiegłym tygodniu.
Obraz "Kobieta w fotelu", którego właścicielami byli Franciszek i Maria Małgorzata Potoccy, został przed II wojną światową zdeponowany w Muzeum Narodowym w Warszawie. W nieznanych okolicznościach dzieło zostało skradzione podczas wojny - prawdopodobnie w 1943 lub 1944 roku - i wywiezione przez Niemców za granicę. "Kobieta w fotelu", podobnie jak wiele innych eksponatów z prywatnych i państwowych zbiorów polskich, znalazła się w sporządzonym przez hitlerowców wykazie 521 dzieł sztuki, które zamierzano wywieźć z Polski do tworzonego przez Hitlera muzeum w Linzu. - Płótno nieodnalezione po zakończeniu okupacji znalazło się na liście polskich strat wojennych. Jego obecność w 2002 r. na aukcji w Paryżu dostrzegła The Art Loss Register - instytucja kontrolująca przepływ dzieł na rynkach antykwarycznych na świecie. Placówka ta, sprawdzając pochodzenie dzieła, zauważyła, że praca Hutina jest w katalogu strat wojennych Polski - poinformowała Iwona Danielewicz, kustosz Galerii Malarstwa Europejskiego w warszawskim Muzeum Narodowym.
Obecnie obraz znajduje się w Krakowie, gdzie jest poddawany renowacji. Spadkobierca Jan Potocki zadeklarował, że po konserwacji i włożeniu obrazu w ramy ponownie zostanie on zdeponowany w warszawskim muzeum.
- "Kobieta w fotelu" to nurt rodzajowy malarstwa francuskiego 2. połowy XVIII wieku, powstałego pod wpływem malarstwa holenderskiego XVII w. We Francji ów nurt był bardzo popularny. Może mniej uznawany przez oficjalne kręgi akademickie, ale chętnie kolekcjonowany. Wiele muzeów w swoich zbiorach ma obrazy tego artysty. W Polsce nie mamy tak wiele obrazów francuskich artystów z tego czasu czy też o tej tematyce. Tym samym płótno Hutina wpisuje się doskonale w niewielki, ale bardzo ciekawy zbiór, który posiadamy - podsumowuje pani kustosz.
Warto przypomnieć, że w ciągu ostatnich lat do Galerii Malarstwa Europejskiego powróciło już kilka skradzionych przez Niemców dzieł. Wśród nich znalazły się: obraz przypisywany norymberskiemu malarzowi Georgowi Penczowi - uczniowi znanego rytownika Albrechta Dürera, obrazujący Trójcę Świętą, XVII-wieczna martwa natura - kwiaty w wazonie pędzla Jacoba van Walscapelle'a, oraz "Chłopi w karczmie" Adriaena Brouwera - jednej z czołowych postaci XVII-wiecznej sztuki flamandzko-holenderskiej, także wpisującego się w nurt holenderskiego malarstwa XVII stulecia. Obecnie jest to jedyny obraz Brouwera w polskich zbiorach publicznych.
Anna Pełka
Nasz Dziennik 11-05-2004
Autor: DW