Huragan paraliżuje Francję
Treść
Centralne, północne i zachodnie regiony Francji nawiedziły gwałtowne burze, którym towarzyszyły huraganowe wiatry. W nocy z poniedziałku na wtorek wiatr wiał z prędkością 140 km/h, powodując uszkodzenie wielu linii elektrycznych. Z tego powodu aż 600 tys. domostw pozostaje bez prądu, nie działa część urzędów i szkół. Niektóre budynki publiczne i prywatne domy zostały uszkodzone.
W departamencie Seine-Maritime prefektura zakazała poruszania się pieszych, rowerów, pustych ciężarówek i transportowania przyczep kampingowych po ogromnym dwukilometrowym moście - Pont de Normandie. Podobne zakazy obowiązują na mostach w Saint-Nazaire i Noirmoutier. W NiÝvre prefekt wstrzymał kursowanie autobusów szkolnych. Francuscy strażacy kilkaset razy byli wzywani na pomoc. Wstrzymano także ruch lotniczy na podparyskich lotniskach. Port lotniczy w Roissy umieścił w hotelach 3 tys. pasażerów daremnie oczekujących na odlot swoich samolotów, rezerwując dla nich 2200 pokoi. Wczoraj samoloty odlatywały i przylatywały z dużymi opóźnieniami. Podobne trudności zaistniały na lotniskach w Nantes, Brest i Rennes. Anulowano odpływ szeregu promów do Anglii. Ekipy ratunkowe musiały też trzy razy wypływać w morze na pomoc statkom, które nie mogły poradzić sobie ze sztormem i groziło im zatopienie. Mimo spadku siły wiatru w centrum, na północy i zachodzie Francji wciąż obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia.
Franciszek L. Ćwik
"Nasz Dziennik" 2009-02-11
Autor: wa