Historyczny, bez wartości
Treść
Ponad 260 stron - projekt nowej Konstytucji RP, blisko 30 projektów innych rozwiązań legislacyjnych, w tym 10 projektów ustaw - tak w skrócie wygląda zaprezentowany w sobotę przez Jana Rokitę (Platforma Obywatelska) raport "Państwo dla obywatela. Plan rządzenia 2005-09". Prace nad tym programem trwały blisko dwa lata. Gotowy jest dopiero sześć tygodni po wyborach parlamentarnych.
Rokita pracował nad tym programem z licznym gronem ekspertów pochodzących nie tylko z kręgu PO, a współautorem raportu jest główny ekspert ekonomiczny partii Stefan Kawalec. 150-osobowy zespół, powołany w Instytucie Państwa i Administracji, współtworzyli Wojciech Arkuszewski i prof. Mirosław Stec.
"'Plan rządzenia' miał być oparty na konserwatywno-liberalnym fundamencie ideowym" - pisze niedoszły "premier z Krakowa" we wstępie do dokumentu. I dalej przechodzi do proponowanych zmian. Najpierw w Konstytucji: zmniejszenie liczby posłów, likwidacja Senatu, wybory w okręgach jednomandatowych, likwidacja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Z rozwiązań pozakonstytucyjnych: Rokita chciałby ułatwiać działalność przedsiębiorcom (np. poprzez zamianę konieczności uzyskiwania pozytywnych opinii straży pożarnej czy inspekcji sanitarnej przed rozpoczęciem działalności na kontrole po jej rozpoczęciu), reorganizować działanie prokuratury, powołać Narodowe Centrum Legislacji, powszechnie udostępnić w internecie wszystkie aktualne akty prawne, wprowadzić zasadę budżetu zadaniowego (to zapowiedział także premier Kazimierz Marcinkiewicz), zmniejszyć liczbę resortów, budując praktycznie jedyny ośrodek kreowania polityki w kancelarii premiera. A tymczasem już dziś krytycy polskiego podziału władzy wykonawczej wskazują, że mamy tak naprawdę trzy rządy - Radę Ministrów, prezydenta i właśnie kancelarię premiera.
Według pomysłów lidera PO, wojewoda miałby być w terenie jedynie nadzorcą "z punktu widzenia legalności" wykonywania działań przez samorządy.
W sferze gospodarczej "Plan rządzenia" zawiera dwie fakultatywne propozycje podatku liniowego z kwotami wolnymi dla każdego z małżonków i na każde dziecko w rodzinie. Pierwszy wariant to 16-procentowa stawka VAT, PIT i CIT, drugi - 16-procentowy VAT i 19-procentowe CIT i PIT, a także obniżenie o 3 proc. składki na ubezpieczenie rentowe.
W raporcie można przeczytać o konieczności przeglądu rent i ich weryfikacji tak, by "nie były wyższe od emerytur". Nie mogło zabraknąć prywatyzacji - PO chciałaby jej gwałtownego przyspieszenia i de facto zakończenia w tej kadencji. Wśród sprzedanych spółek znalazłyby się m.in. PKP Cargo i PKP Intercity. Przez cztery lata do budżetu miałoby wpłynąć blisko 50 mld zł. To pewnie stąd pochodziłyby pieniądze na współfinansowanie niezwykle kosztownych i niemal luksusowych inwestycji w dziedzinie ochrony środowiska, zalecanych przez Unię Europejską.
Tak w skrócie miałby wyglądać plan rządu, gdyby rządziła Platforma Obywatelska. Ale wyborcy zdecydowali inaczej, a rozczarowana takim werdyktem partia Donalda Tuska nie przystąpiła do koalicji rządzącej. Rokita chce jednak, aby Platforma, będąc w opozycji, nadal starała się realizować ten program. - Ale jeśli ten program zainspiruje rząd, PiS czy inne ugrupowanie, to też będę zadowolony - powiedział Rokita.
Obecny na konferencji prasowej niedoszłego premiera doradca ekonomiczny prezydenta prof. Witold Orłowski powiedział, że sztuką jest nie napisanie programu, ale wdrożenie go w życie, i nazwał "Plan rządzenia" "programem o wartości realnej bliskiej zeru". Znacznie bardziej życzliwy był wiceminister finansów Cezary Mech, który wyraził żal, że nie ogłoszono go, zanim powstała autopoprawka do budżetu, bo wówczas mógłby być "przedmiotem głębszych analiz", a tak jest to "dokument historyczny".
"Plan rządzenia" przedstawiony przez PO wstępnie miał być podstawą tworzenia gabinetu cieni, na czele którego miał stanąć Rokita. Ale coraz więcej wskazuje na to, że niekoniecznie tak będzie i tak szumnie zapowiadany projekt zakończy się fiaskiem.
Mikołaj Wójcik
"Nasz Dziennik" 2005-12-12
Autor: ab