Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Grzywna dla Urbana

Treść

Karę 20 tys. zł grzywny za znieważenie Jana Pawła II jako głowy Państwa Watykańskiego orzekł wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie wobec Jerzego Urbana, redaktora naczelnego brukowca "Nie", na którego łamach w sierpniu 2002 r. ukazał się jego wulgarny artykuł obrażający Ojca Świętego. "Mała kara" - zareagowali na ten wyrok obecni na sali przeciwnicy Urbana.

Zasądzając karę 20 tys. zł grzywny, sędzia Barbara Laskowska uznała, że Jerzy Urban dokonał w swoim artykule znieważenia osoby Jana Pawła II jako głowy Państwa Watykańskiego, naruszając jego cześć i godność. Według sądu, publikacja artykułu tuż przed pielgrzymką Ojca Świętego do Polski była świadomym i taktycznym posunięciem ze strony redaktora "Nie". - Opublikowanie tego artykułu było zamierzoną prowokacją Jerzego Urbana i niewątpliwie wywołało wówczas skandal - powiedziała w ustnym uzasadnieniu sędzia Laskowska, dodając, że ten felieton znacznie odbiegał od skandalizującego i antyklerykalnego charakteru pisma licznymi ośmieszającymi sformułowaniami znieważającymi Jana Pawła II.
Sąd uważa, że nie do przyjęcia są tłumaczenia Urbana, który podczas procesu utrzymywał, iż nie było jego celem ośmieszenie Papieża, bowiem treść artykułu pokazuje co innego. Zdaniem sędzi Laskowskiej, redaktor naczelny "Nie" "w sposób bezpardonowy zaatakował osobę Jana Pawła II", użył zwrotów, "które go poniżają i ośmieszają", "drwił z osoby papieża" oraz "naruszył cześć i godność Jana Pawła II". - Nagromadzenie epitetów w artykule Jerzego Urbana o Janie Pawle II było tak duże, że świadczy to o maksymalnym nasileniu złej woli oskarżonego - uznała sędzia. Dlatego też, w ocenie sądu, takie zachowanie nie mieściło się w granicach wolności słowa i prawa krytyki.
- Ten człowiek się chyba nigdy w życiu nie opamięta, on wszystkim ubliża, wszystkich ma za nic, i tylko dlatego, że ma pieniądze - usłyszeliśmy po ogłoszeniu wyroku od kobiety, która przyszła wyrazić swe oburzenie publikacją Urbana. - Do czego to doprowadzi, ten wyrok jest za niski, powinien przynajmniej dostać w zawieszeniu - dodała. "Mało", "mała kara" - mówili inni. Przypomnijmy, że prokuratura domagała się dla Urbana kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 20 tys. zł grzywny.
Mimo tak łagodnego wyroku nie zgodził się z nim sam skazany, który po wyjściu z sali, odpowiadając na pytania dziennikarzy, nadal obraźliwie wypowiadał się o Ojcu Świętym, nazywając go "bożkiem", któremu stawia się pomniki oraz stwierdzając, że papieskie słowa to "banały i ogólniki", a prezentowana przez Papieża nauka społeczna jest pełna "frazesów".
Zenon Baranowski

"Nasz Dziennik" 2005-01-26

Autor: ab