Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Gmina na razie górą

Treść

Spółka Forte nie otrzyma od gminy Kraków rekordowego 400-milionowego odszkodowania. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że nie ma związku pomiędzy wypowiedzeniem umowy dzierżawy przez miasto a szkodą poniesioną przez spółkę, i oddalił pozew.

Spór o teren motelu Krak ciągnie się od 1996 r., kiedy to spółka Forte bez przetargu otrzymała go w dzierżawę na 40 lat. Spółka, podejmując umowę, zobowiązała się jednak do wybudowania na zarządzanym terenie centrum hotelowo-konferencyjnego. W 1999 r. zarząd miasta, tłumacząc się opóźnieniami w płatnościach, wypowiedział umowę. Forte sprawę skierowało do sądu i jednocześnie zaprzestało uiszczać kolejne opłaty. Tymczasem sądy, i to dwóch instancji, stanęły po stronie dzierżawcy, uznając wypowiedzenie umowy za bezskuteczne.
Równocześnie gmina Kraków ze swojej strony także wytoczyła spółce proces, chcąc odzyskać zaległe czynsze. Forte utrzymywało, że czynsz stanowi zabezpieczenie wydatków, jakie poniosła na przygotowanie inwestycji na dzierżawionej działce, a nie mogła jej zrealizować. Sąd jednak uznał inaczej. Stwierdził, że "jeżeli wypowiedzenie umowy było bezskuteczne, to umowa nadal obowiązywała i strona pozwana powinna realizować inwestycję ze swoich środków, do czego była zobowiązana w umowie“. Tym samym spółka musiała zapłacić miastu 2,5 mln zł plus odsetki – w sumie ok. 4 mln zł, a termin spłaty, już przesuwany, upływa 15 grudnia. Jeśli pieniądze nie wpłyną, umowa dzierżawy zostanie rozwiązana.
Tymczasem dzierżawca, twierdząc, że inwestycja nie mogła być realizowana z winy gminy, zażądał od miasta 400 mln zł odszkodowania. Sąd uznał brak związku pomiędzy wypowiedzeniem umowy dzierżawy a nierealizowaniem inwestycji. Podważył także wysokość samej kwoty odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny, a spółce Forte, która musiała wpłacić na poczet procesu 100 tys. zł, przysługuje apelacja.
Marcin Austyn, Kraków

"Nasz Dziennik" 2004-12-06

Autor: kl