"Gazecie Wyborczej" wolno ustawiać
Treść
"Radio Maryja ustawia rząd" - pod takim tytułem zamieściła wczoraj czołówkę "Gazeta Wyborcza". Zupełnie tak, jakby toruńska rozgłośnia wydawała polecenia, kto ma być koordynatorem ds. służb specjalnych, a kto ministrem sportu. "Wyborcza" wykazuje się nie pierwszy raz w odwracaniu kota ogonem, sugerując, że Radio Maryja i "Nasz Dziennik" chcą w zamian za poparcie w wyborach wodzić pana premiera Marcinkiewicza za nos. Ciekawe tylko, w jakim celu? Na to pytanie organ Michnika nie odpowiada.
Tymczasem sprawa jest prosta - zarówno Radio Maryja, jak i "Nasz Dziennik" niezmiennie bronią Bożych przykazań i nauczania Kościoła, jako że tam, gdzie Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu. Wierność tej zasadzie to również bezkompromisowa obrona życia.
Do charakterystyki "Naszego Dziennika" posłużył "GW" przymiotnik "ultrakatolicki". To nic innego, jak modernistyczny bełkot, bo katolikiem albo się jest, albo nie. Kościół katolicki jest jeden, a katolicki znaczy powszechny. I to właśnie nauczanie Kościoła mówi o niedopuszczalności metody zapłodnienia in vitro, jako niezgodnej z Bożymi przykazaniami. Różne techniki, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. "Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego" - naucza Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice "Evangelium vitae". To miałby być zdaje się ten wyśmiewany przez "Wyborczą" "ultrakatolicyzm". A to po prostu nauczanie Kościoła, to samo, do którego PiS odwoływało się w swoim programie wyborczym.
Pani Joanna Kluzik-Rostkowska, publicznie deklarując swoje poparcie dla metody in vitro, krytykuje i neguje tym samym naukę Kościoła, nauczanie Ojca Świętego Jana Pawła II. Tak jak Prawo i Sprawiedliwość stać na dobry program, dobrego premiera i ministrów, tak samo stać na odpowiednią obsadę funkcji podsekretarza stanu ds. rodziny.
W "Wyborczej" nie rozumieją nawet takich prostych rzeczy, no ale pan Paweł Śpiewak nazwał środowisko Radia Maryja "ciemnogrodem" i "kołtunerią", a nie nazwał, dajmy na to, "ultrakołtunerią" środowiska "Gazety Wyborczej". Poprawności politycznej jest widać obcy zdrowy rozsądek. Chyba że chodzi o ultrarozsądek.
Julia M. Jaskólska
"Nasz Dziennik" 16 listopada 2005
Autor: mj